<
+ Odpowiedz w tym wątku
Strona 288 z 378 PierwszyPierwszy ... 188 238 278 286 287 288 289 290 298 338 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2,871 do 2,880 z 3771
  1. #2871
    Zaciekawiony FNiN Awatar mimbla.tres
    Dołączył
    May 2021
    Płeć
    Wiek
    21
    Posty
    0

    Domyślnie Odp: ZS2 Irregular Christian Camp

    Samochód zatrzymał się. Pola usiłowała podzwignąć się na siedzeniu. Ktoś otworzył drzwi. Ktoś stanowczo pochwycił ją za ręce. Ktoś trochę pociągnął, a trochę poprowadził ją w kierunku grupy obozowiczów.
    Słońce świeciło stanowczo zbyt jasno.
    Weszła do kręgu młodzieży. Przez chwilę myślała, że wzrok odmawia jej posłuszeństwa. Janek miał... skrzydła? Oberwałam po głowie mocniej niż sądziłam? Na ziemi leżało ciało w habicie. Przed nią stała Magda, ubrana w maryjną szatę i bardzo ciężarna. Zdumienie częściowo przebiło się przez wywołane bólem otępienie. Z wysiłkiem uniosła głowę.
    - Co tu się odjebało? Robicie jasełka? - wychrypiała słabo.
    Ostatnio edytowane przez mimbla.tres ; 09-06-21 o 06:39

  2. #2872
    Zaciekawiony FNiN Awatar Julien
    Dołączył
    May 2021
    Płeć
    Wiek
    22
    Posty
    1

    Domyślnie Odp: ZS2 Irregular Christian Camp

    Płynny i słaby, choć dalej całkiem mocarny, cios berła trafił w brzuch Poli, posyłając ją odrobinę w tył.
    - Morda! Matka będzie mówić! - Zakrzyknął Janek, nastraszając swe nowe "skrzydła", poszerzając ich rozstaw. Kilku obozowiczów westchnęło z emocji, szybko jednak umilkli, uciszeni przez tych, którzy klęknęli pierwsi.
    Granie na ich zwątpieniu jest na swój sposób piękne. Tworzenie strachu i miłości jeszcze piękniejsze. Budowanie ich wiary... najpiękniejsze.
    - Widzicie przed sobą demonicę. - Zaczęła Magda, odwracając się w stronę zebranych. - Recydywę. Grzesznicę. Przez takich jak ona musimy męczyć się na tym padole! Przez ich oddanie Szatanowi żyjemy w prochu, żyjemy w spiekocie i wizji piekła, które na nas czycha! Nie, nie mogę pozwolić, by ci, którzy wierzą, mieliby upaść pod jej wpływem. Nie mogę. Zamierzam dbać o dzieci mego Syna. Zamierzam przynieść Królestwo Niebieskie tutaj, by wasz Król rządził wiernymi w pięknie i dobrobycie! Muszę w waszym i jego imieniu powstrzymać zło, czy w jego pierwszej postaci... - Spojrzenie pełne satysfakcji i emocji w oczy Poli. - Czy kolejnej, znacznie bardziej przerażającej. - Spojrzenie na odkryty brzuch rudowłosej. - Dar, który dostałam... Niech to będzie dowód tego, jak bardzo Bóg może być litościwy, ale i okrutny dla jego wrogów, dla tych, którzy pragną zniszczyć jego dzieło, jego dzieci, was, którzy zasługują na Raj!

  3. #2873
    Zaciekawiony FNiN Awatar mimbla.tres
    Dołączył
    May 2021
    Płeć
    Wiek
    21
    Posty
    0

    Domyślnie Odp: ZS2 Irregular Christian Camp

    TW: ciąża, miesiączka, chujowe rodzicielstwo, minor wspomnienie aborcji i przemocy policyjnej

    Ciebie naprawdę popierdoliło. Chciała powiedzieć Pola, ale nie zdążyła. Magda silną ręką chwyciła ją za szyję, zmuszając do wyprostowania się.
    - Nazajutrz, gdy wyszli z Betanii, poczuł głód. W oddali zobaczył pokryty liśćmi figowiec. Podszedł więc, by się przekonać, czy coś na nim znajdzie, ale gdy się zbliżył, nie odkrył nic oprócz liści; nie była to bowiem pora na figi. Wówczas powiedział do drzewa: Oby już na wieki nikt nie jadł twoich owoców. - powiedziała donośnym głosem - I ty, demonico będziesz jałowa jak to drzewo figowe, nie wydasz na świat swego plugawego potomstwa. - To powiedziawszy drugą rękę przyłożyła do podbrzusza niższej dziewczyny.
    Pola chciała się cofnąć ale nie była w stanie, Magda trzymała zbyt mocno. To przecież niemożliwe, prawda? Przeraźliwe i dojmujące odczucie pustki w miejscu, którego dotknęła brunetka powiedziało jej, że nie prawda.

    ***

    - A pamiętasz jak dał mu ten kawałek bekonu i wszystkie szczeniaczki na niego skoczyły? - Dziewczynka chichotała siorbiąc resztkę coli z papierowego kubka.
    - Pamiętam, myszko. - Tata uśmiechnął się ciepło. - Chodź, siądziemy tu sobie na ławce, chciałem z tobą o czymś porozmawiać.
    Dzień był wyjątkowo pogodny jak na listopad. Przysiedli na zalanej słońcem ławce. Mężczyzna zastanowił się chwilę, dziewczynka patrzyła na niego z wyczekiwaniem.
    - Pamiętasz jak kiedyś nocowałaś u Zosi i później opowiadałaś jaki fajny jest jej młodszy braciszek? - Dziewczynka skinęła głową. - Mam dla ciebie nowinę. Mama jest w ciąży, ty też będziesz mieć braciszka albo siostrzyczkę. Cieszysz się?
    - Zosia ma też kotka, wolałabym kotka - stwierdziła dziewczynka, ale po chwili zastanowienia dodała - Chociaż siostrzyczka też może być.

    ***

    Dziewczynka wspomagana przez tatę delikatnie wzięła na ręce zawiniętego w becik noworodka.
    - Cześć Tosiu! Jestem twoją starszą siostrą. - Maleństwo patrzyło na nią z szeroko otwartymi oczami.
    - Polu, jesteś już dużą dziewczynką - zaczął tata - Chcielibyśmy z mamą, żebyś pomagała nam teraz, kiedy Tosia jest już na świecie. Pomożesz nam się nią opiekować i ją wychować.
    Dziewczynka pokiwała poważnie głową. Będę najlepszą starszą siostrą na świecie! Obiecuję!

    ***

    Kobieta oparła się o framugę drzwi łazienki i w milczeniu przyglądała się córce energicznie zapierającej spodnie od piżamy.
    - Zamierzałaś mi w ogóle coś o tym powiedzieć czy miałam sama wpaść na to, że nie umieram? - warknęła dziewczyna.
    - Założyłam, że z tym też pójdziesz do matki Izy i wygląda na to, że miałam rację. - Głos kobiety był zimny jak lód. - Gratulacje, nie jesteś już dzieckiem. Od dzisiaj zaczynasz spłacać dług Ewy i, co nawet ważniejsze, od dzisiaj możesz wypełnić swoje kobiece powołanie i zostać matką. Nie zajdź w ciążę dopóki mieszkasz pod moim dachem.
    Wyszła. Pola tarła materiał, czując jak palce cierpną jej w zimnej wodzie.

    ***

    - Widziałaś kochana? Ziółkowscy znowu zostawili starszą córę na noc.
    - Widziałam. Nie wiem dlaczego ordynator się na to zgadza, przecież to jeszcze dziecko. Chociaż trzeba przyznać, że rzadko się widzi takie zaangażowane rodzeństwo.
    - Masz rację. Nie miałaś wtedy dyżuru, ale w zeszłym tygodniu Tosieńka nie mogła spać z bólu i Pola najpierw czytała jej książkę, a jak się skończyła, to do samego rana wymyślała historie. Szkoda, że tego nikt nie zapisywał.
    - Dziewczyna ma łeb na karku, ale kiedyś wpakuje się w kłopoty. Zobaczysz, że rano znowu ci powie, że jej klasa idzie do kina...

    ***

    Pola siedziała na kanapie, chrupała chipsy i przyglądała się, jak Iza przyklejała sztuczne rzęsy.
    - A ja to w sumie nie wiem czy chciałabym mieć dzieci - stwierdziła, nawiązując do wcześniejszej rozmowy - Znaczy jasne, bardzo nie teraz i pewnie nawet nie w tym kraju, ale może...
    - Serio? - Blondynka spojrzała na nią szczerze zdziwiona. - Jakoś mi to do ciebie nie pasuje.
    - No, lubię dzieci. A Tośki udało mi się jeszcze przypadkiem nie zamordować, więc chyba jako tako sobie z nimi radzę. Słuchaj - zmieniła temat - jesteś pewna, że chcesz tam iść pomalowana? Co jak dostaniemy gazem?

    ***

    Dźwięk spłuczki zakłócił ciszę szkolnej łazienki w połowie trzeciej lekcji. Pola ustawiła minutnik w komórce, odczekała jeszcze kilka sekund i zapukała.
    - Hej Jolka, jak się czujesz? Nie siedź tam sama, chodź do mnie.
    Drzwi otworzyły się z impetem i wypadła zza nich zapłakana dziewczyna. Pola objęła ją mocno.
    - Ciii... Już dobrze. Jeszcze tylko chwilka strachu. A cokolwiek by się nie działo, ja ci pomogę. Są różne wyjścia. No już, nie płacz, wszystko będzie dobrze.
    Przez chwilę stały w ciszy przerywanej tylko szlochaniem Joli. Telefon zapiszczał.
    - Chcesz, żebym ja spojrzała pierwsza? - zapytała Pola. Na skinienie głowy przyjaciółki wyciągnęła z jej dłoni cienki plastikowy przedmiot. Westchnęła z ulgą - Negatywny!

    ***

    Pustka
    Strach
    Rozpacz
    Wściekłość

    Pola zawyła. Chciała bić. Chciała zabić. Ale nie chciała przecież skrzywdzić dziecka.
    Wyciągnęła ręce w kierunku twarzy Magdy. Wzdrygnęła się z zaskoczenia, gdy z jej palców buchnęły płomienie. Brunetka wrzasnęła i puściła swoją ofiarę zakrywając twarz dłońmi. Pola upadła jak kukiełka, której przecięto sznurki. Była ledwie przytomna.
    Ostatnio edytowane przez mimbla.tres ; 09-06-21 o 07:29
    Na poprzednim koncie przebiłam Kage w postach w opku, więc będę się teraz tym flexować.

  4. #2874
    Zaciekawiony FNiN Awatar Julien
    Dołączył
    May 2021
    Płeć
    Wiek
    22
    Posty
    1

    Domyślnie Odp: ZS2 Irregular Christian Camp

    Tajemnica światła.

    "Hej, najlepsza córeczko. Jak mija podróż?"
    "Jest w porządku, przynajmniej póki co. Janek na szczęście jedzie, Ela też. Będzie ciekawie może."
    "To się cieszę. Słuchaj, piszę też z jedną sprawą. Dowiedziałam się o twojej randce z Krzysztofem."
    "Do rzeczy, matko."
    "Czemu mu odmówiłaś?"
    "Dziwisz się czemu?"
    "Mogłaś przecież zabezpieczyć całą naszą rodzinę tym małżeństwem."
    "To nie moja odpowiedzialność."
    "Jak najbardziej twoja, młoda damo. Całe życie cieszyłaś się z naszego bogactwa, czas jednak, byś oddała nam należyte podziękowanie."
    "Oh, nie, nie, nie. Nie będę się uniżać do czegoś takiego."
    "Do jasnej cholery, Magda. Jak wrócisz, masz go przeprosić i za niego wyjść. Potrzebujemy tych pieniędzy."
    "Właśnie napisałam ojcu, że go zdradasz."
    "Co"
    "Pieprz się. Pieprz się za to, że wszystko niszczysz. Zmusiłaś mnie do tajemnicy, zmusiłaś mnie do tych randek, zmusiłaś mnie do myślenia, że je chcę. Pieprz się, pieprz się, pieprz się."
    "Ty mała kurwo. Uspokój się i wyjaśnij ojcu, że to pomyłka."
    "Wolę widzieć cię zniszczoną."
    "Zniszczysz też swoje życie, idiotko."
    "Ale będę mieć to, co chcę."

    ***

    Kopnięcie odrzuciło Polę w dal, odsłaniając przód jej ciała.
    - Ty kurwo! - Zakrzyknął Janek, odrzucający berło, w zamian materializując w klekocie kościane rękawice.
    - Jak mogłaś! - Zawtórowała Roberta, szybciej od chłopaka padając nad rudowłosą, raz za razem okładając ją krzyżem. - Naszą Matkę! Naszą Władczynię!
    Boli, tak cholernie boli. Część mojej twarzy wręcz skomle, nie mogąc powstrzymać się od odczuwania. Ty też to czujesz, Synu. Czujesz moje cierpienie. Jak oni mogli to tobie zrobić... Nie, nie poddam mu się. Ani Szatanowi. Ten ból da mi klarowność. Ten ból da mi narzędzie. Ten ból...
    Drżącą ręką Magda wskazała na bijatykę.
    - Niewierni, macie więc dowód! - Zakrzyknęła, łkając zarazem, próbując drugą ręką zakryć palącą twarz. - Macie przed sobą demona, palącego siarką! Macie dowód, że zło pragnie zniszczyć boskie dzieło, Matkę Pana, samego Jezusa! Szczęśliwie jednak... Szczęśliwie jednak macie również dowód mej mocy. Powstrzymałam i będę powstrzymywać przybycie Antychrysta na świat. I zaprawdę, nie pozwolę, by ani demony, ani odwieczny wróg mego Syna, pojawiły się przy nim! Przy was! Zrobię wszystko dla celu, choćbym miała karać grzesznych, choćbym miała wyszukiwać grzechu w każdym zakamarku! Wszystko. Dla. Celu. Wszystko. Dla. Nas.
    Zapadła cisza, przerywana jękami rudowłosej, dyszeniem brzemiennej, ciosami Janka i Roberty.
    - Klęknijcie zatem ci, którzy wierzą. - Wycedziła Magda, patrząc częściowo zabliźnionym licem na zebranych, skupiając wzrok głównie na dziewczynach i ich brzuchach.
    Mimo bólu, mimo emocji, mimo wybijających z rytmów uderzeń, dziewczyna uśmiechnęła się.
    Uklęknęli wszyscy.

  5. #2875
    Zaciekawiony FNiN Awatar mimbla.tres
    Dołączył
    May 2021
    Płeć
    Wiek
    21
    Posty
    0

    Domyślnie Odp: ZS2 Irregular Christian Camp

    Pola skuliła się pod gradem ciosów i zakryła głowę rękami. Chciała się bronić, chciała po raz kolejny przywołać ogień, ale nie była w stanie. Powoli osunęła się w ciemność.

    Magda spojrzała z pogardą na leżące bezwładnie ciało przeciwniczki. Mogłabym teraz pozwolić Jankowi i Robercie zatłuc ją na śmierć. Nie, to aż nazbyt łatwe, za mało eleganckie. Dajesz mi tyle możliwości, Synu.
    - Wystarczy! - Na jedno tylko jej słowo przestali bić. Cudownie - Zamknijcie ją w którymś z wolnych domków. Kara spotka ją gdy oprzytomnieje. Chcę by była jej świadoma.
    Na poprzednim koncie przebiłam Kage w postach w opku, więc będę się teraz tym flexować.

  6. #2876
    Zaciekawiony FNiN Awatar excepto3
    Dołączył
    May 2021
    Płeć
    Wiek
    19
    Posty
    0

    Domyślnie Odp: ZS2 Irregular Christian Camp

    Nie opierał się już, nic nie mógł zrobić, nie miał siły biec, nie miał siły walczyć z nagłą siłą, która ciągnęła go w stronę klasztoru.
    - Już idę, puść mnie - cicho wymamrotał nieporadnie starając się strząsnąć z siebie ramiona Juliena. - Znajdźmy ich jak najszybciej, może po drodze przejmiemy jakoś auto Izydora... - wychrypiał. - Ktoś z was umie prowadzić?
    W tym samym czasie zauważył jakieś małe zwierzątko, chyba fretkę, która biegła ku nim.
    No to co, kolejne konto? Może do trzech razy sztuka?

  7. #2877
    Zaciekawiony FNiN Awatar Na pewno nie Keit
    Dołączył
    May 2021
    Wiek
    22
    Posty
    0

    Domyślnie Odp: ZS2 Irregular Christian Camp

    Dogonił Aleksa, gdy ten zatrzymał się w zaroślach. Już miał podjąć kolejną próbę nawiązania kontaktu, gdy...
    Ten zapach. Andrzej? Julien!
    Rzucił się pędem w kierunki drogi. Rzeczywiście, byli tak, jakby czekali na niego. Z radością ruszył w ich stronę. Blondyn chyba nawet go zauważył.
    - Halo, chicos! - przystanął w niewielkiej odległości i zaczął wymachiwać rękami. Proszę, zobaczcie mnie. Proszę, proszę, proszę...

  8. #2878
    Zaciekawiony FNiN Awatar Efen2
    Dołączył
    May 2021
    Płeć
    Wiek
    19
    Posty
    0

    Domyślnie Odp: ZS2 Irregular Christian Camp

    Uwagę Aleksa zwróciła fretka, ta sama co wcześniej, która stała na drodze i machała rękami. Westchnął. Widział dzisiaj dziwniejsze rzeczy.
    Rozejrzał się po okolicy, jakimś szczęśliwym trafem nie zwrócili uwagi nikogo z klasztoru. Podszedł bliżej do Andrzeja i Juliena.
    - Co tu robicie? - rzucił cicho.

  9. #2879
    Zaciekawiony FNiN Awatar Julien
    Dołączył
    May 2021
    Płeć
    Wiek
    22
    Posty
    1

    Domyślnie Odp: ZS2 Irregular Christian Camp

    - Aleks! - Julien rzucił się w stronę chłopaka natychmiast, gdy tylko przepchał Andrzeja na bok drogi. - Boże, wszystko w porządku? Poszliśmy was uratować, ale... Dałeś radę! Nie zrobili ci nic złego? - Jego ręce instynktownie objęły czarnowłosego czule. - Przepraszam, że się nie pożegnałem... Mam, miałem tak straszny mętlik w głowie...

  10. #2880
    Zaciekawiony FNiN Awatar Efen2
    Dołączył
    May 2021
    Płeć
    Wiek
    19
    Posty
    0

    Domyślnie Odp: ZS2 Irregular Christian Camp

    - To okej, Julien - Aleks uśmiechnął się i odwzajemnił uścisk - Sam nie wiem, jak udało mi się stamtąd uciec, ale nie tylko mi. Słyszałem, jak pingwinice mówiły, że ktoś jeszcze się wydostał. Miałem nadzieję, że coś o tym wiecie... - urwał na chwilę i spojrzał na Andrzeja - No i chyba widzieliście, co stało się z Polą.

    ***

    Miał przeczucie, że powinien zwolnić i intuicja go nie oszukała. Stuknięcie maski samochodu o niewidzialną ścianę potwierdziło jego obawy. Tędy też nie wyjedzie, ściana zakręcała i obejmowała ich również z tej strony. Czy robiła pełny okrąg? Czy nie ma się jak stąd wydostać?
    Do chuja pana. Izydor wrzucił wsteczny i wycofał się, zawracając. Następnym krokiem byłoby pojechanie na zachód. Musi upewnić się co do swojej teorii. Czy powinien powiedzieć o tym ludziom w obozie? Powinien zatrzymać się tam chociaż na chwilę, zebrać więcej zapasów.
    Powoli ruszył z powrotem w stronę klasztoru.

+ Odpowiedz w tym wątku
Strona 288 z 378 PierwszyPierwszy ... 188 238 278 286 287 288 289 290 298 338 ... OstatniOstatni

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (1 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

  1. Freud

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
Odwiedź nas na Google+!
wspiera nas:
©FNiN.eu 2006-2021. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Developed by: Hern.as

Strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie chcesz,
by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku
zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Rekomendacje: Quizado.com - Symulator Familiady, zorganizuj swoją własną Familiadę