<
+ Odpowiedz w tym wątku
Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2

Wątek: Kfiatki z sesji

  1. #1
    Zaciekawiony FNiN
    Dołączył
    Nov 2014
    Posty
    8

    Domyślnie Kfiatki z sesji

    Temat klasyczny, widziałem na większości forów z w miarę zakręconymi ludźmi
    Jeśli ktoś się jeszcze nie spotkał - wyjaśniam. Absurdalne, dziwne i śmieszne sytuacje z sesji RPG i ich okolicy.

    Parę stron o tej tematyce, które polecam:
    https://colepszekawalki.wordpress.com/
    kwiatkizsesji.blogspot.com
    http://www.kaila.pl/rpg/

    Oraz kilka własnych wspomnień:

    G1 - postać nekromanta namówiony przez GM'a obiecał prace nad wskrzeszeniem dawnej postaci G2, ale nie wykazuje żadnych działań w temacie. Drobna próba popchnięcia wątku:
    GM: Może jeśli sam się o to upomnisz, to się ruszy...
    G2: W sensie będę ją nękać w snach?
    GM: Nie, na fb.

    G3: Zamierzam stworzyć kapłana Vereny. Bogini prawa i sprawiedliwości.
    Reszta: <śmiech>
    G3: ? A, miałem tak tego nie mówić...

    G3 jest dumnym posiadaczem psa gończego. W wyniku pewnego... nieporozumienia ściga G1. Poszczuł go psem. G1 wpada do budynku pies za nim, zaczyna gryźć. Kości idą po myśli psa. Postać gracza na granicy śmierci.
    G3(nie chcąc aż takiej awantury): Poddaj się!
    G1: Psu?
    G3: On jest inteligentny...
    GM:Chyba nie aż tak...
    No i był trup...

    G3 nazwał swą postać Jacek Soplica(why not?). Na następną sesję G1 przychodzi z gotową kartą nowej postaci, której nie pokazuje pozostałym. Scena dołączenia do drużyny.
    ...jakieś tam pierdoły...
    G3: A jak się zwiesz?
    G1: Różnie na mnie mówią. To, co? Przyjmiecie mnie do ekipy?
    G3odaj imię! Nie zaufamy nieznajomemu.
    G1: Gerwazy...
    G3:Tak coś, <cenzura> czułem...


    Zapraszam do dzielenia się doświadczeniami...
    Ostatnio edytowane przez FNiNFan ; 27-03-17 o 22:31 Powód: bo tak
    Requiescat in pace XK404

  2. #2
    Samobójca Roku :D Awatar Patrycjolona
    Dołączył
    Feb 2012
    Płeć
    Wiek
    19
    Posty
    752

    Domyślnie Odp: Kfiatki z sesji

    Shadowrun, grałam Lenką aka "Coquette".

    *gracze znajdują się w china town*
    L: ... to ja rzucę na katatoński i zobaczę co uda mi się usłyszeć.
    Reszta: <śmiech>
    MG: Rzuć
    Kostka: 5 sukcesów
    MG: Właśnie tracisz przytomność z powodu przemęczenia z ostatniej nocy z orkiem. Jednak zachowujesz możliwość zapamiętywania usłyszanych informacji, ponieważ wykorzystujesz umiejętność "Katatoński - porozumienie w stanie agonalnym +2 do lingwistyki"

    *poprzedni wieczór, przed wydarzeniami wyżej opisanymi. Znajdujemy się w hotelu na wypoczynku. Żeby odnowić punkty edge muszę zaspokoić swoje uzależnienia - między innymi nimfomanie.*
    Lenka podrywa recepcjonistę by do niej wpadł z gumkami. Rozochocony ork, zjawia się o 22:00 pod jej pokojem. *wyrzucam 4 porażki na 7* Opuszcza pokój o 24:00 zostawiając ledwie żywą Panią Łoża.
    MG: ... ponieważ ojciec orka miał ojca trolla, został nagrodzony <OOOOOOOTAAAAKIM>. Nie miałaś szans, ale przy najmniej było fajnie. Odzyskujesz tylko punkt edge zamiast dwóch.

+ Odpowiedz w tym wątku

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

     

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
Odwiedź nas na Google+!
wspiera nas:
©FNiN.eu 2006-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Developed by: Hern.as

Strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie chcesz,
by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku
zmień ustawienia swojej przeglądarki.