<
+ Odpowiedz w tym wątku
Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. #1
    Zaciekawiony FNiN Awatar Noxana
    Dołączył
    Jan 2015
    Posty
    22

    Domyślnie Zboczoność - cnota czy odraza?

    W tym temacie chciałam poruszyć wątek, który wpadł mi do głowy właściwie wczoraj czy parę dni temu, podczas moich fascynujących podróży na czaterie internetowe.

    Jak zapewne wiecie, sieć jest miejscem wprost zarojonym od różnej maści ludzi, którzy ciesząc się swoją anonimowością pozwalają sobie na bycie najrozmaitszych rodzajów obrzydliwcami. Jednak nie tylko mam tutaj na myśli czterdziestolatków, którzy już dawno przegrali swoje życia -- w istocie, myślę bardziej o młodych ludziach, w wieku gimnazjalnym, licealnym. Żyjemy generalnie w czasach, kiedy to możliwości obnażania najbardziej skrytych dewiacji seksualnych są nieograniczone. Wystarczy spojrzeć chociażby na jakikolwiek (mam na myśli JAKIKOLWIEK) fandom na internecie; czy to futrzaków, czy to bronies, otaku czy miłośników Sherlocka. Wszędzie tam znajdą się osoby zamiłowane w aktach, które -- powiedzmy -- nieco więcej niż pół wieku temu spotkałyby się z iskrzącą wręcz krytyką od strony opinii publicznej.

    Krótko mówiąc -- w dobie internetu bycie zwyrodniałym seksualnie nie jest niczym zaskakującym. Albo lepiej: nie powinno być.

    Jak dobrze wiecie, internet i rzeczywistość przeplatają się ze sobą nierozłącznie od wielu lat. Za sprawą rozwiązłej mentalności ludzkiej erotyka przestaje kompletnie być tematem tabu i zdaje się, że człowiek przestaje widzieć cokolwiek niestosownego, gdy zaprasza drugą, kompletnie nieznajomą sobie osobę, na cyberseks. W liceum niemalże codziennie miałam okazję doświadczyć w środowisku moich rówieśników zachowań, które wywoływały we mnie co najmniej obrzydzenie. (Żeby wspomnieć chociaż o jednym z moich klasowych przygłupów machającym sugestywnie dłonią w kierunku swojego kolegi, naśladując proces obciągania).

    Ale... pomimo tego wszystkiego, co właśnie napisałam... czy taka choćby nawet potencjalna swoboda w wyrażaniu odczuć seksualnych przez naszą wielobarwną młodzież jest faktycznie czymś złym? Może lepiej jest, że społeczeństwa są bardziej skłonne eksponować swoje popędy niż je niezdrowo tłumić?


    Podzielcie się swymi opiniami; ja się głębiej wypowiem jak już ktoś dorzuci do tematu coś od siebie.

  2. #2
    Dawniej FNiN_addict Awatar Addictowa
    Dołączył
    May 2009
    Płeć
    Wiek
    26
    Posty
    653

    Domyślnie Odp: Zboczoność - cnota czy odraza?

    Po pierwsze, mieszasz różne rodzaje tej twojej "zboczoności". Bycie zboczonym =/= bycie zwyrodniałym seksualnie. Można sobie rozmawiać o kształtności cycuszków, o giętkości dildów, gładkości penisów i ulubionych pozycjach, ale nie być wypaczonym. Seks leży w ludzkiej naturze, z tym się chyba zgodzimy, a jeśli chodzi o te wszystkie dodatki, to chyba już każdy indywidualnie decyduje, co się mieści w jego kanonie normalności. Zupełnie inną sprawą są odzywki typu "obciągniesz mi?", "ale z niej jest dupa, pewnie się zajebiście rucha", "wylizałbym ją jak pies miskę" - to odzywki wulgarne i uwłaczające osobie o której/do której się mówi. Tak jak to zwykle bywa, nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Fandomy to już chyba w ogóle inne uniwersum, bo przecież fikcyjne, tam się prawdziwych, żyjących ludzi nie obraża. Chociaż, może czasem ktoś shipuje aktorów, to już może być trochę przesada. Czyli tak jak mówiłam, wszystko w granicach rozsądku.
    [dziś 14:57]Zegarmistrz: ja mam teorię odnośnie tego - po prostu papier, okładka, zapach, to wszystko nam się kojarzy z czytaniem, czyli czymś fajnym i to kwestia przyzwyczajenia, trochę jak psy Pawłowa, widząc nową książkę czy czując zapach farby drukarskiej, odczuwamy przyjemność, bo te nam się kojarzą z istotą książki - czytaniem
    [dziś 14:58]Drago: czyli tak jakby orgazm na widok książki?


    [dziś 16:56]Drago: Magda, my tylko kontemplujemy Twoje matematyczne kształty

  3. #3
    Wokulski Awatar Fileas
    Dołączył
    Mar 2012
    Płeć
    Wiek
    27
    Posty
    528

    Domyślnie Odp: Zboczoność - cnota czy odraza?

    Wszędzie tam znajdą się osoby zamiłowane w aktach, które -- powiedzmy -- nieco więcej niż pół wieku temu spotkałyby się z iskrzącą wręcz krytyką od strony opinii publicznej.
    W sumie to nie znam się na fandomach, ale tak z klasyki malarstwa:
    http://www.wikiart.org/en/balthus#su...eatured-244705
    http://www.toulouselautrec.free.fr/p...hp?num=048.jpg
    http://www.easybranches.eu/france-un...-case/business
    http://www.parkwestgallery.com/artis...-picasso/11335
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Sza%C5%...%C5%84-MNK.jpg

    A to tylko pierwsze co przyszło mi do głowy po ciężkim dniu. I zapewniam, że 50 lat temu te obrazy nikogo nie szokowały.

    Krótko mówiąc -- w dobie internetu bycie zwyrodniałym seksualnie nie jest niczym zaskakującym
    Jej, no chyba zwyrodnienia seksualne to jednak nadal szokują. Jakiś Fritz, ks. Gil, czy Trynkiewicz.
    A różne seksualne skłonności chyba nie powinny?

    a sprawą rozwiązłej mentalności ludzkiej erotyka przestaje kompletnie być tematem tabu
    Polecam zrobić prosty eksperyment - zapytaj się 10 swoich kolegów czy oglądali kiedyś gejowskie porno. Po reakcji oceń, czy erotyka jednak nie jest tematem tabu.

    zdaje się, że człowiek przestaje widzieć cokolwiek niestosownego, gdy zaprasza drugą, kompletnie nieznajomą sobie osobę, na cyberseks.
    Ba, powiem więcej - są całe portale gdzie nie ma nic niestosownego w zapraszaniu kompletnie nieznajomej osoby na wcale-nie-cyber seks. Z jednej strony nie korzystam i odczuwam pewną estetyczną niechęć. Z drugiej strony - co jest tak obiektywnie złego w tym, że dwoje (czy tam ilekolwiek) obcych ludzi uprawia sobie seks?

    (Żeby wspomnieć chociaż o jednym z moich klasowych przygłupów machającym sugestywnie dłonią w kierunku swojego kolegi, naśladując proces obciągania).
    To akurat pokazuje właśnie tabuizację i fetyszyzację tematów związanych z ludzką seksualnością.

    Ale... pomimo tego wszystkiego, co właśnie napisałam... czy taka choćby nawet potencjalna swoboda w wyrażaniu odczuć seksualnych przez naszą wielobarwną młodzież jest faktycznie czymś złym?
    Nie.

    Może lepiej jest, że społeczeństwa są bardziej skłonne eksponować swoje popędy niż je niezdrowo tłumić?
    Tak.

    Tak swoją drogą - problemem nie jest odtabuizowanie tematu seksu, a raczej jakaś niezdrowa fetyszyzacja. Seks stał się właściwie obowiązkowy, do tego musi być super-ekstra-długi-ciekawy-i-w-ogóle-najlepszy, a no i jedynie słuszny, czyli heteroseksualny.
    Pułkownik Aureliano Buendia zorganizował trzydzieści dwa zbrojne powstania i wszystkie przegrał. Wyszedł cało z czternastu zamachów, siedemdziesięciu trzech zasadzek i sprzed wycelowanych w niego karabinów plutonu egzekucyjnego. Odrzucił dożywotnią rentę ofiarowaną mu po wojnie i do późnej starości utrzymywał się ze sprzedaży złotych rybek.

  4. #4
    Jestę Bukom. Awatar Bookish'a
    Dołączył
    Nov 2009
    Płeć
    Wiek
    26
    Posty
    1,349

    Domyślnie Odp: Zboczoność - cnota czy odraza?

    Cytat Zamieszczone przez Noxana Zobacz posta
    Wystarczy spojrzeć chociażby na jakikolwiek (mam na myśli JAKIKOLWIEK) fandom na internecie; czy to futrzaków, czy to bronies, otaku czy miłośników Sherlocka. Wszędzie tam znajdą się osoby zamiłowane w aktach, które -- powiedzmy -- nieco więcej niż pół wieku temu spotkałyby się z iskrzącą wręcz krytyką od strony opinii publicznej.
    https://instagram.com/p/0feLGxAoal/?taken-by=bukisza
    https://instagram.com/p/yz35_ogoWe/?taken-by=bukisza
    https://instagram.com/p/w90esUAoW5/?taken-by=bukisza
    https://instagram.com/p/uLrFrtgocz/?taken-by=bukisza

    Już możesz szykować dla mnie stos, bo tak na prawdę jestem maniakiem seksualnym i rysunki odzwierciedlają moje ukryte żądze o nagich kobietach z dużymi cyckami z którymi chciałabym uprawiać seks 24h na dobę.
    [2014-10-26 23:28]Patrycjolona: Swoja drogą, to Buka rysowała tę nikę w banerze?
    [2014-10-26 23:28]Mortenka: spójrz na cycki
    [2014-10-26 23:28]Mortenka: i się domyśl xD

  5. #5
    Królik Doświadczalny Kama Awatar Snorri
    Dołączył
    Jan 2009
    Płeć
    Wiek
    22
    Posty
    536

    Domyślnie Odp: Zboczoność - cnota czy odraza?

    Pomijając oczywiście językowy poziom Twojego posta, skomentowany już na szałcie, to boli mnie to, co myślisz. Jasne, istnieją praktyki seksualne, na które nie ma generalnego przyzwolenia społecznego, ale żadnej z nich nie wymieniasz. Mówisz za to o czymś normalnym (vide akty, czy żarty licealne na temat seksu, lololo takie straszne) jakby to był szczyt okropieństwa. Nawet moją aluzją i użyciem słowa SEX (wczoraj na szucie - dla niezorientowanych) byłaś zaszokowana.

    No więc podsumowując to wszystko: widzę, że ledwie otarłszy się o "ciemną stronę" (cudzysłów jest naprawdę duży) internetu jesteś poruszona do głębi, z czego wnoszę, że problem nie jest z internetem - znaczy z nim też, ale nie na tej płaszczyźnie, o której ty mówisz - ale z Tobą. Nie wiem, o co chodzi, bo (jak mówisz) "w naszych czasach", to jest po rewolucji seksualnej, nie jest niczym dziwnym, to o czym mówisz, co więcej bez problemu przechodziły rzeczy typu "50 Shades Of Grey" tudzież, moim zdaniem największe osiągnięcie w dziedzinie przekraczania granic (bez wszczynania dyskusji na temat "czy trzeba w sztuce przekraczać granice?") w sztuce "dla mas" (czyli nie jakieś pokątne filmiki dla ludzi o odrażających, dla przeciętnego obywatela świata, upodobaniach seksualnych), "Pink Flamingos", który to film chciałbym zauważyć ma już ponad 40 lat.

    Trochę więc nie przystaje Twoje zaskoczenie i oburzenie święte do współczesności.
    Ostatnio edytowane przez Drago ; 08-04-15 o 07:23
    Jeśli nie chcesz mojej zguby,
    krrrokodyla daj mi luby.

  6. #6
    Zaciekawiony FNiN Awatar Noxana
    Dołączył
    Jan 2015
    Posty
    22

    Domyślnie Odp: Zboczoność - cnota czy odraza?

    Cytat Zamieszczone przez Snorri Zobacz posta
    Pomijając oczywiście językowy poziom Twojego posta, skomentowany już na szałcie, to boli mnie to, co myślisz.

    Trochę więc nie przystaje Twoje zaskoczenie i oburzenie święte do współczesności.
    Chwila, zatrzymajmy się na tym: czy ja gdziekolwiek zaznaczyłam, że podpisuję się pod przedstawionym przeze mnie stanowiskiem? Przedstawiłam Ci tylko problem; możesz mi przybliżyć, gdzie zaznaczyłam, po której stronie barykady stoję? (Nawet tytuł tego posta zawiera w sobie pytanie, ale co tam).

    Mówisz za to o czymś normalnym (vide akty, czy żarty licealne na temat seksu, lololo takie straszne) jakby to był szczyt okropieństwa
    OK, przyznaję, tutaj -- poprzez wyrażenie mojego niesmaku -- zasugerowałam, co uważam o tym temacie.

    Ale tak poza tym...

    a... ha? To, o czym wspomnialiśmy, jest dla Ciebie "normalne"?...


    Nawet moją aluzją i użyciem słowa SEX (wczoraj na szucie - dla niezorientowanych) byłaś zaszokowana.
    o.O ?
    Ale to była ironia...?

    Nie rozumiesz.

    Jest subtelna różnica pomiędzy zamieszczonymi przez Ciebie odnośnikami, a rzeczami takimi jak to:
    Ostrzegam, NSFW:
    https://static1.e621.net/data/e9/1f/...a21f65ed27.jpg
    https://static1.e621.net/data/2f/94/...5e3bee7f36.jpg
    https://static1.e621.net/data/d6/74/...a673522efe.jpg
    https://static1.e621.net/data/e7/83/...ac927c828d.png
    https://static1.e621.net/data/3d/d3/...858e7f059e.png


    Cytat Zamieszczone przez Bookish'a Zobacz posta
    https://instagram.com/p/0feLGxAoal/?taken-by=bukisza
    https://instagram.com/p/yz35_ogoWe/?taken-by=bukisza
    https://instagram.com/p/w90esUAoW5/?taken-by=bukisza
    https://instagram.com/p/uLrFrtgocz/?taken-by=bukisza

    Już możesz szykować dla mnie stos, bo tak na prawdę jestem maniakiem seksualnym i rysunki odzwierciedlają moje ukryte żądze o nagich kobietach z dużymi cyckami z którymi chciałabym uprawiać seks 24h na dobę.
    Mam wrażenie, że troszeczkę się zainspirowałaś wypowiedzią kolegi, który wstawił post przed Tobą. Nigdzie nie napisałam, że jestem przeciwko seksualizacji.
    Całkiem ładne arty, nawiasem mówiąc.

    Cytat Zamieszczone przez Addictowa
    Fandomy to już chyba w ogóle inne uniwersum, bo przecież fikcyjne, tam się prawdziwych, żyjących ludzi nie obraża.
    Co to ma do rzeczy? Nie mówimy o obrażaniu ludzkich uczuć, tylko o przyzwoitości. Estetycznej.
    Przez napomnienie o sytuacji w klasie chciałam zobrazować nieco, co dokładnie mam na myśli.

    Czy to już aby nie zamyka się nieco w granicy definiowania "zwyrodnienia seksualnego"? Są osoby, które za zwyrodnienie będą brać banały, które inne osoby nawet nie zamykałyby w granicy czegokolwiek poza przyjacielskim przytulasem. Tak więc nie rozumiem, gdzie tutaj jest problem z różnicą pomiędzy zwyrodnieniem a zboczonością. Jasne, niektórzy eksponują swoje pasje bardziej otwarcie od innych. Czy to znaczy, że już są w kategorii "zwyrodniałych", a nie zboczonych? Dlaczego?

  7. #7
    Jestę Bukom. Awatar Bookish'a
    Dołączył
    Nov 2009
    Płeć
    Wiek
    26
    Posty
    1,349

    Domyślnie Odp: Zboczoność - cnota czy odraza?

    Cytat Zamieszczone przez Noxana Zobacz posta
    Mam wrażenie, że troszeczkę się zainspirowałaś wypowiedzią kolegi, który wstawił post przed Tobą. Nigdzie nie napisałam, że jestem przeciwko seksualizacji.
    Całkiem ładne arty, nawiasem mówiąc.
    Jak pisałam swojego posta, posta Fileasa jeszcze nie było.
    Widać po minutowej różnicy publikacji.
    [2014-10-26 23:28]Patrycjolona: Swoja drogą, to Buka rysowała tę nikę w banerze?
    [2014-10-26 23:28]Mortenka: spójrz na cycki
    [2014-10-26 23:28]Mortenka: i się domyśl xD

  8. #8
    Samobójca Roku :D Awatar Patrycjolona
    Dołączył
    Feb 2012
    Płeć
    Wiek
    22
    Posty
    752

    Domyślnie Odp: Zboczoność - cnota czy odraza?

    Nie wiem w jakie odchłanie internetu się zagłębiałaś, ale to jest przykład dobitnego szukania w internecie takich... rzeczy. Nie można być oburzonym na coś co się szuka wpisując odpowiednie hasło w google.

    A temat seksu wydaje mi się być o wiele bardziej ucywilizowany, niż to było z 500 lat temu gdy chędożenie dziewek, niekoniecznie bez ich zgody było na poziomie dziennym. Zwłaszcza nastolatkowie i młodzi dorośli są wręcz nabuzowani hormonami. Ciężko spodziewać się czegoś innego w ich umysłach. Fakt, to jeszcze kwestia wychowania, ale fakt faktem że XXI wiek oraz doba internetu nie są tego główną przyczyną.

  9. #9
    Fan FNiN Awatar Kage-Sama
    Dołączył
    Sep 2010
    Płeć
    Wiek
    23
    Posty
    757

    Domyślnie Odp: Zboczoność - cnota czy odraza?

    Jezu, same długie posty... Aż się człowiek boi wypowiedzieć... No nic, wypowiem. Biorąc pod uwagę zawartość mojego folderu ulubionych na deviantart'cie i ogólną podjarkę na wszystko, co związane jest z krwią, torturami i cyckami na dodatek stwierdzam, iż każdy pewnie i tak ma swoje odpały. A seksy to seksy, część codzienności, więc siłą rzeczy kultury. I nie ma co ukrywać prawdziwych... Hmm, "podejść" do tematu, nie? Co do pojęć "zboczoności" i "zwyrodnieniości"... Nie mam pojęcia czym się różnią i w sumie wisi mi to i powiewa. Póki żadna ze stron stosunkujących nie jest pokrzywdzona seksy są spoko, a prywatne preferencje są indywidualne i nie powinny być potępiane.

+ Odpowiedz w tym wątku

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

     

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
Odwiedź nas na Google+!
wspiera nas:
©FNiN.eu 2006-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Developed by: Hern.as

Strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie chcesz,
by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku
zmień ustawienia swojej przeglądarki.