<
+ Odpowiedz w tym wątku
Strona 1 z 5 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 48
  1. #1
    Zaciekawiony FNiN
    Dołączył
    Jul 2013
    Płeć
    Wiek
    21
    Posty
    14

    Domyślnie Felix, Net i Nika oraz Opuszczone Domostwo

    Witam wszystkich! Przeglądam forum już dłuższy czas, ale dopiero teraz postanowiłem się sam odezwać i wziąć aktywniejszy udział w życiu tego forum. Jest to mój pierwszy post, więc chciałbym się od razu ze wszystkimi przywitać.
    Kocham czytać i samemu zdarza mi się coś napisać. Tym razem postanowiłem stworzyć fanfik z FNiN, sam jestem ciekaw jak mi to wyjdzie. Macie tu taki mały przedsmak, a ja oczywiście będę kontynuował pisanie jeśli się Wam spodoba.

    POPRAWIONA I SKOŃCZONA WERSJA POJAWI SIĘ WKRÓTCE.


    Prolog

    Na jednym z warszawskich przedmieść stoi stary i opuszczony dworek, pamiętający jeszcze okres przedwojenny. Mały pałacyk kiedyś musiał należeć do bogatszej rodziny lecz teraz już od dawna nikt tam nie mieszka, chociaż mimo to budynek nie jest w najgorszym stanie. Co prawda, z zewnątrz tynk odpada już ze ścian ale oprócz tego nie ma większych oznak dewastacji. Nawet graficiarze z jakiegoś powodu omijają to miejsce. Mieszkańcy okolicznych domów twierdzą, że często w porach wieczornych i nocnych w oknach domu widać płomień świecy, który przechadza się po pokojach jakby ktoś obchodził wszystkie w poszukiwaniu czegoś. Nielicznym udało się dostrzec nawet jakąś postać kręcącą się po ogrodzie. Istnieje wiele różnych plotek o tym miejscu, lecz zawsze kończy się na opowieściach, nikt nie miał odwagi wejść do środka by poznać tajemnice domostwa. Nikt, aż to czasu pewnego studenta, który interesował się urban exploration oraz najróżniejszymi zjawiskami paranormalnymi, przez co gdy tylko usłyszał o tym miejscu, bez namysłu postanowił je zbadać.
    Sądził, że ciężko mu będzie dostać się do środka, jednak ku jego zdziwieniu brama jak i wrota prowadzące do domu okazały się otwarte. Po ich minięciu, jego oczom ukazał się niewielki hol, z którego można było przejść do innych pomieszczeń oraz wyjść na parter szerokimi, drewnianymi schodami, na które to od razu się skierował. W tym samym czasie drzwi prowadzące do piwnicy uchyliły się, a jako pierwsza zza framugi wychyliła się trupio blada dłoń trzymająca podstawkę z zapaloną świecą...

    Rozdział I

    W zbędnych Kaloriach roznosił się słodki zapach gorącej czekolady, nad której kubkami siedziała trójka przyjaciół. Płynna czekolada była idealnym napojem na takie chłodne i pochmurne dni jak ten, gdyż pogoda która panowała za oknami kawiarni nie należała do najprzyjemniejszych. Wiatr targał włosami przechodniów na wszystkie strony a jakby tego było jeszcze mało co jakiś czas kropił delikatny deszcz. Felix, Net i Nika wgapiali się znudzonymi oczami w gęsty płyn, aż ciszę przerwało westchnięcie Neta.
    -Zawsze chcieliśmy odpocząć i spędzić wolny czas jak inne dzieciaki - Nika uniosła oczy znad trzymającego w dłoniach kubka. - A gdy w końcu mamy okazję to narzekamy na nudę i nie wiemy co ze sobą zrobić - skomentowała. Faktycznie mieli sporo wolnego, a nic nie zapowiadało żadnej nowej przygody czy zagadki, którą musieliby rozwiązać. Stwierdzili, że będą to niezwykle nudne ferie.
    -Nie marudź mała tylko ciesz się póki możesz - odpowiedział jej Net, jednak nawet w jego ton głosu był pozbawiony entuzjazmu.
    -Mam pomysł! - rzucił ochoczo Felix. - Może obejrzymy dziś jakiś film? - Co prawda, to nie dziś wypadał ich tradycyjny już wieczór filmowy, lecz z braku jakiegokolwiek zajęcia Felix nie widział żadnych przeciwwskazań tak samo jak jego przyjaciele, którzy na tą propozycje przystali. - Więc widzimy się u mnie wieczorem, skoczę po jakiś film wcześniej - pożegnał się się z nimi i dopił jeszcze swoją czekoladę, podczas gdy dziewczyna posłała mu ciepłe spojrzenie.

    ***

    Po godzinie 19 gdy zaczynało się już powoli ściemniać przed domem przy ulicy Serdecznej zatrzymała się młoda para by przejść przez furtkę i skierować się do drzwi. Kilka sekund po tym jak rozległo się pukanie, drzwi otworzył Felix jednak nie zdążył nawet przywitać Neta i Niki ponieważ pierwszy zrobił to Caban, przepychając się obok swojego właściciela. Rozbawieni przyjaciele weszli do salonu, zły nastrój sprzed kilku godzin opuścił ich już chyba całkowicie.
    -No to jaki masz film? - zapytała Nika poprawiając przemoczone włosy, które zlane deszczem zaczęły się prostować.
    -Nie jestem pewny, czy będziecie zadowoleni...
    -O ile nie wypożyczyłeś jakiegoś romansidła to pewnie tak - przerwał Felixowi Net, ten jednak to zignorował i dokończył.
    -Miałem wziąć "Star Treka", ale zaszła mała pomyłka ze strony wypożyczalni i mam... To - podał przyjaciołom pudełko z filmem o tytule "Amityville".
    -Stary, chyba sobie jaja robisz! - zaczął Net, jednak gdy dostrzegł kpiący uśmiech na ustach Niki, natychmiast się poprawił. - Dlaczego mielibyśmy nie być zadowoleni? - uśmiechnął się i pogratulował samemu sobie w myślach, że udało mu się wyjść obronną ręką ze swojego tchórzostwa, chociaż wszyscy dobrze wiedzieli co naprawdę miał na myśli.
    -Możemy oglądnąć, w końcu to tylko film - dodała Nika skupiając wzrok na Necie, a w jej oczach dostrzec można było rozbawienie.
    Gdy wszyscy się zgodzili na film, Felix włożył płytę do odtwarzacza DVD i udał się jeszcze do kuchni po przygotowany wcześniej popcorn. Usiedli razem na kanapie gdy film się zaczynał, a już po chwili sam soundtrack zaczął jeżyć ich włosy...

    ***

    Ja piernikuje takie coś! - krzyknął Net po zakończeniu seansu, nie martwiąc się już tym, że wyjdzie na tchórza.
    W tym momencie do pokoju wkroczyła babcia Lusia, jak na zawołanie z talerzykiem pełnym pierniczków swojej roboty. Gdy Felix próbował uspokoić przyjaciela i rozbawić go by odwrócić uwagę od horroru. Nika w tym samym czasie jakby niczym niewzruszona skupiała się na napisach końcowych, a po jej minie można było poznać, że nad czymś się zastanawia. Po kilku minutach Felixowi udało się w pewnym stopniu uspokoić Neta, ale Nika to jednak zniszczyła gdy zaczęła temat powiązany z filmem.
    -Słyszeliście o tym opuszczonym dworze z końca lat 20-tych? Tym, który stoi na przedmieściach - zapytała przyjaciół, a na twarzy Neta znowu pojawiły się oznaki paniki pomieszanej z przerażeniem. Niepokój sprawił, że wplótł jedną z dłoni w swoje włosy przez co z każdą minutą stawały się jeszcze bardziej poplątane i rozczochrane niż zwykle.
    -Coś mi świta - odparł Felix. - Ciekawe, jaka jest historia tego dworu.
    -Może poszukamy czegoś o nim? Moglibyśmy poprosić Manfreda, na pewno coś ciekawego znajdzie - po słowach Niki coś z głośnym stuknięciem uderzyło o podłogę, Net zareagował niemal natychmiast i aż podskoczył na oparcie kanapy rozglądając się za tym, co wywołało ten dźwięk. Wszyscy się roześmiali gdy okazało się, że to Caban zrzucił ze stołu talerz po tym jak prawie udało mu się dobrać do pysznych pierniczków gdy wszyscy byli zajęci rozmową. Śmiech Neta był odrobinę niespokojny, film musiał wywrzeć na nim spore wrażenie więc Felix poklepał go jeszcze po ramieniu.
    -Net, jak będziesz w domu to pogadaj z Manfredem, a teraz już musimy się chyba zbierać. Odprowadzisz mnie? - poprosiła go Nika.
    -Odprowadzi, a później ja odprowadzę jego - zaśmiał się Felix.
    Wszyscy zebrali się szybko i narzucili na siebie kurtki, a Felix jeszcze wyłączył odtwarzacz i telewizor. Po wyjściu z domu udali się w kierunku najbliższego przystanku autobusowego, by odwieźć Nike. Było już całkowicie ciemno, przez co teraz bali się wszyscy, a nie tylko Net którego strach jakby się podwoił, chociaż teraz starał się już to kontrolować by nie musieć się później wstydzić przed dziewczyną.
    Ostatnio edytowane przez Dante ; 10-12-14 o 18:34

  2. #2
    Zainspirowany FNiN Awatar _Fninka_
    Dołączył
    Dec 2013
    Płeć
    Wiek
    29
    Posty
    102

    Domyślnie Odp: Felix, Net i Nika oraz Opuszczone Domostwo

    Taaak. O ile mi wiadomo to "warszawskich" piszemy z małej litery, bo to przymiotnik. Na początku były trochę za długie i dziwne stylistycznie zdania, ale potem było lepiej. Albo przestałam to zauważać . Widzę, że chcesz zrobić coś horrorowego ( o ile istnieje takie słowo), a ja nie mogłam oprzeć się skojarzeniom z domem Knipszyca. W pewnym momencie odniosłam wrażenie, że chcesz pociągnąć wątek Felix&Nika. Jeśli masz coś takiego w planach to jestem na tak. Więcej będę mogła powiedzieć po następnych fragach, ale zaczyna się interesująco. Pożyjemy zobaczymy

  3. #3
    Samobójca Roku :D Awatar Patrycjolona
    Dołączył
    Feb 2012
    Płeć
    Wiek
    21
    Posty
    752

    Domyślnie Odp: Felix, Net i Nika oraz Opuszczone Domostwo

    Jeden z niewielu fanficków który mnie zainteresował. Prolog pisany jest w czasie teraźniejszym co daje wrażenie bycia bliższym czytelnikowi. Reszta to typowa sytuacja FNIN, a temat dworku ni z pietruchy wyciągnięty. Tu można było wymyślić lepsze wprowadzenie w fabułę. Ah i dialogi są troszkę prostolinijne i nienaturalne- ludzie nie mówią do siebie tak na codzień.
    Przyczepię się jeszcze tylko do drobnej rzeczy która mnie razi, ale to naprawdę pierdoła. Zamiast "po paru minutach" o wiele lepiej brzmi "po chwili".

    Mam nadzieję że nie należysz do słomianych zapaleńców i skonczysz fanficka
    Zapowiada się narazie ok.

  4. #4
    Zainspirowany FNiN Awatar _Fninka_
    Dołączył
    Dec 2013
    Płeć
    Wiek
    29
    Posty
    102

    Domyślnie Odp: Felix, Net i Nika oraz Opuszczone Domostwo

    Aaa i jeszcze jedno pytanie: Dzieje się to w czasie..? Z jednej strony ferie, a z drugiej wciąż żyjąca babcia Lusia. Bo jeśli chodzi o ferie w IG to tam chyba jeszcze trwała afera z Mortenem

  5. #5
    Zaciekawiony FNiN
    Dołączył
    Jul 2013
    Płeć
    Wiek
    21
    Posty
    14

    Domyślnie Odp: Felix, Net i Nika oraz Opuszczone Domostwo

    _Fninka_:
    Mały błąd, zaraz go poprawię i proszę wybaczyć. Owszem, stylistyka zdań miejscami trochę upada, lecz nawet zbytnio tego nie poprawiałem. ;_; Później postaram się poprawić ten pierwszy rozdział a w następnych będę starał się takich błędów nie popełniać. Zgadłaś, uwielbiam horrory i powieści grozy więc będę próbował wprowadzić taki klimat do tego opowiadania. Ale z domem Knipszyca nie ma to nic wspólnego. Co do wątku F&N to... Cii. XD No i odpowiadając na Twoje pytanie, muszę się bez bicia przyznać, że nie czytałem każdej części, w tym czwartego tomu więc fakt o babci Lusi mi umknął. Starałem się by nie umiejscowić tego między którymś z tomów, by zapobiec takim niedomówieniom spowodowanym moim brakiem znajomości każdej z części, ale jak widać nie wyszło. Więc bardzo za to przepraszam, ale może się zdarzyć, że pisząc dalej jeszcze taka gafa mi się zdarzy. No a co do czasu, to możemy uznać, że to jakiekolwiek ferie (zimowe czy świąteczne) pomiędzy tomami 1-4, które to będą pasować.

    Patrycjolona:
    Tak, wprowadzenie w fabułę trochę kuleje, ale mam nadzieję, że na dalszych częściach sobie troszkę odbiję. I muszę przyznać, że z dialogami zawsze mam lekki problem bo wychodzą mi, jak to powiedziałaś "nienaturalne". Cały czas nad tym pracuje. Hmm... Mam słomiany zapał do większości rzeczy, owszem. Ale jak już zaczynam coś pisać to tego nie olewam więc spokojnie.

    No i dziękuje Wam za miłe słowa oraz konstruktywną krytykę, jutro postaram się wrzucić dalszą część.

  6. #6
    Zainspirowany FNiN Awatar Asiorek
    Dołączył
    Apr 2013
    Płeć
    Wiek
    21
    Posty
    124

    Domyślnie Odp: Felix, Net i Nika oraz Opuszczone Domostwo

    Zapowiada się fajnie, tylko o ile pamiętam to Net lubi horroy, szczególnie takie "klasy Z"

  7. #7
    Zaciekawiony FNiN
    Dołączył
    Jul 2013
    Płeć
    Wiek
    21
    Posty
    14

    Domyślnie Odp: Felix, Net i Nika oraz Opuszczone Domostwo

    Asiorek:
    Więc znowu moje małe niedopatrzenie... Proszę wybaczyć. No i dziękuje.

    POPRAWIONA I SKOŃCZONA WERSJA POJAWI SIĘ WKRÓTCE.

    Rozdział II

    Chłopcy spotkali się przed kamienicą, w której mieszkała Nika. Net patrząc na stary budynek przypomniał sobie film obejrzany wczorajszego wieczoru, przez co aż mu ciarki przeszły po plecach. Zresztą nie wyglądał też najlepiej, miał lekko podkrążone oczy a idąc wręcz włóczył nogami. Można było po nim poznać, że w nocy miał problem z zaśnięciem.
    -Nie spaliłeś żarówek przez noc? - przywitał go Felix.
    -Jestem bez siły na takie żarty... Na nic - przyjaciel odpowiedział mu zaspanym głosem.
    Po krótkiej chwili dołączyła do nich Nika, wychodząc ze swojej kamienicy. Dziewczyna jak zwykle wyglądała świetnie, miała na sobie swoje zadbane martensy, ciemną spódniczkę i poprzecieraną, jeansową kurtkę. Felix zazwyczaj nie zwracał na to uwagi ze względu na Neta, lecz w końcu musiał przyznać chociaż w swoich myślach, że ich przyjaciółka jest strasznie atrakcyjną dziewczyną. Jednak od razu się za to skarcił, a na jego policzkach pojawiły się delikatne rumieńce, na które na szczęście nikt nie zwrócił uwagi.
    -Hej! - przywitała się z nimi. - Chyba twoi rodzice nie wypłacą się za prąd - ostatnie słowa skierowała do Neta, a ten tylko westchnął nie będąc w stanie znaleźć żadnej sensownej riposty. Przyjaciele zaczynając rozmowę, ruszyli już przed siebie w nieokreślonym kierunku. - Znalazłeś to o co prosiłam?
    -Manfred ci zaraz sam opowie, czekaj - po kilku kolejnych krokach zdjął narzucony na ramie plecak i siadając na ławce wyjął z niego minikomputer. Felix i Nika usiedli po obu stronach chłopca, by oboje mogli dojrzeć ekran.
    -Pewnie nie chcecie uciąć pogawędki o pogodzie? - Manfred bardziej stwierdził niż zapytał, wiedząc, że rozmawiają z nim najczęściej gdy mają jakieś problemy.
    -Chcielibyśmy, żebyś opowiedział o tym co udało ci się znaleźć.
    -Właściwie to niewiele, trafiłem tylko na forum o urban exploration, swoją drogą dość ciekawe zajęcie...
    -Do rzeczy - ponaglał go zniecierpliwiony Net, lecz brak cierpliwości był spowodowany raczej brakiem snu niż zainteresowaniem starym dworem.
    -Już dobrze. Więc znalazłem temat, w którym mówiono o tym domu. Same plotki, nic sprawdzonego bo nikt nie chciał samemu tam wchodzić. Jedynie jakiś student dwa dni temu poszedł, lecz do tej pory nie napisał nic więcej.
    -A jakaś inna jego aktywność na forum? - zapytał Felix.
    -Ciągle monitoruje jego profil, żadnych oznak życia.
    -No to nam kolesia coś zeżarło... - skomentował Net.
    -Nie żartuj, naprawdę mogło mu się coś stać. Jeśli ten dom jest taki stary to pewnie pełno w nim spróchniałych schodów czy podłóg. Coś mogło się zapaść pod jego ciężarem i do teraz tam leży - przyjaciel zastanowił się.
    -Skoro nie mamy nic lepszego do roboty, to może wybierzemy się tam dziś? - zaproponowała Nika a Net w tym czasie wskazał palcem ciąg słów na monitorze.
    -Widzisz?! Świeca biegająca po domu a ty chcesz tam od tak wejść! - rzucił Net i wszyscy przeczytali post o którym mówił.
    -Spokojnie, to albo tylko jakaś bzdurna plotka, albo komuś, kto tam kiedyś był zepsuła się latarka i odpalił znalezioną świece. Tak powstają miejskie legendy.
    -Ja dziękuje! Już wole obejrzeć kolejny horror, niż brać w jakimś udział!
    -Daj spokój, na początku przyglądniemy się z zewnątrz - zachęcał Felix.
    -No a jeśli temu studentowi coś się stało, to ktoś musi sprowadzić pomoc.
    -Dobra, ale nie przejdę za jego bramę nawet na krok - po tym gdy Net się zgodził, sprawdzili jeszcze rozkład autobusów by dowiedzieć się jaki zatrzymuje się najbliżej opuszczonego dworu i ruszyli na autobus.
    Mieli szczęście, bo trzyosobowe miejsce na tyle autobusu było wolne. Zajęli je pośpiesznie a autobus ruszył. Do pokonania mieli kilka przystanków, biorąc pod uwagę możliwe korki to ich podróż będzie mogła potrwać nawet pół godziny. Z plecaka Neta dobiegł ich cichy dźwięk, brzmiący jak stary budzik.
    -Bałeś się, że nam uśniesz po drodze?
    -To Manfred... - Net przewrócił oczami. - Staram się go ostatnio nie wyłączać, ustawiłem tryb czuwania. Bateria wytrzyma krócej, ale kupiłem zapasową. Gdy ma coś do powiedzenia to sygnalizuje to tym dźwiękiem... Prosiłem go kilka razy by puszczał jakąś przyjemną muzykę, ale uparł się żebym go czasem nie olał, gdy puści coś co nie będzie przeszkadzające - wyjął komputer i otworzył pokrywę monitora.
    -Jak mówiłem, obserwuje ciągle konto tego studenta i cały temat...
    -Coś nowego? - zapytała Nika, która od razu zainteresowała się nowymi wiadomościami.
    -Post o tym, że wybierał się w to miejsce został usunięty, tak jak prośby by po powrocie opowiedział o tym co tam znalazł.
    -Jak to zniknął? - przyjaciele spojrzeli po sobie.
    -Ktoś je usunął, pewnie administrator lub moderator. Nie podali jednak przyczyny.
    -Możliwe, że to tylko jakiś k-kaprys... Moderatorzy potrafią być denerwujący - wyjąkał Net, nie będąc do końca przekonany tym słowom.
    -Jak coś się pojawi to dam znać! - gdy Net zamykał monitor, Manfred rzucił jeszcze chyba sam zainteresowany sprawą.
    -Tylko zmień ten dźwięk, stary...
    Dalsza droga minęła im na rozmyślaniu o powodzie usunięcia wpisów. Szukali jakiegoś sensownego wytłumaczenia, lecz nic nie przychodziło im do głowy, bo nie zauważyli tam nic naruszającego regulamin forum. Gdy autobus zatrzymał się na ich przystanku, niemal go nie zauważyli i wyskoczyli z pojazdu w ostatniej chwili, drzwi zamknęły się tuż za wysiadającym jako ostatni Felixem. Od przystanku do celu dzieliło ich tylko kilka minut drogi, które pokonali żwawym tempem, jedynie Net się ociągał. Nawet w dzień nie podobał mu się pomysł kręcenia się w okolicy podejrzanego domu, tym bardziej jeśli ludzie w nim znikają.
    -A może on tam wcale nie poszedł? - zastanowił się Felix.
    -Więc i my nie musimy...
    -No chodźcie, tylko go obejrzymy! - Nika jak zwykle starała się zachęcić Neta i dodać mu odrobinę odwagi.
    Gdy dotarli do pałacyku Nika nie mogła przestać zachwycać się jego pięknem. Za wysokim ogrodzeniem, przez które nie sposób było przejść inną drogą niż brama, na wysokość mniej więcej połowy rósł żywopłot, który od dawna na pewno nie był przycinany, bo gałęzie znacznie różniły się od siebie długością i kierunkiem, w które rosły. Stojąc przed bramą mogli przyjrzeć się ogrodowi, który był dość duży, rosło w nim również kilka drzew, w których cieniu zapewne miło spędzałoby się czas w lecie. Trawa porastała wysoko, a cały ogród przez to wszystko sprawiał wrażenie zapuszczonego. Dalej wyłaniał się budynek, jedynie trochę większy od domków jednorodzinnych. Nie nosił żadnego śladu dewastacji, chociaż upływ czasu zdołał się już ukazać przez odpadający tynk czy wypadające dachówki. Budynek był jednopiętrowy, wybudowany w kształt kwadratu. Nad dużymi wrotami mieścił się balkonik podtrzymywany przez dwie kolumny. Nika pchnęła bramę, która bez trudu ustąpiła na tyle, by mogli wcisnąć się do ogrodu.
    -Mówiłem, że ja tam nie wejdę!
    -Chodź, zajrzymy tylko przez okna, do środka się nie wybieramy - zapewnił go Felix, co było prawdą bo nie zamierzał wchodzić do tak starego domu bez żadnego przygotowania.
    Przeszli przez środek ogrodu, aż do samego domu. Net cały czas trzymał się dwa kroki za przyjaciółmi. Podeszli do pierwszego okna z prawej a im oczom ukazał się pokój, w którym stał jedynie stary, podniszczony już fotel. Widocznie dom nie był całkowicie omijany, bo ktoś zdołał wynieść wszystko co mogło przynieść jakieś pieniądze. Wszyscy przeszli do okna najbliżej drzwi, które wychodziło z holu prowadzącego do reszty części domu. Zobaczyli również schody na piętro i drugie, schodzące na dół do piwnicy. To, co ich przeraziło leżało w połowie drogi od schodów na górę, do tych od piwnicy. Leżał tam pozostawiony plecak, wyglądający na całkiem nowy.
    -Myślicie, że to tego studenta?
    -Z lat 20-tych to on na pewno tu nie został... Coś się musiało tam stać - spekulacje przerwał im kolejna sygnalizacja Manfreda, przez którą wszyscy aż się wzdrygnęli. Gdy Net wyciągnął komputer, Manfred zaczął mówić już po delikatnym uchyleniu monitora.
    -Ktoś zapytał o usunięcie tych postów i o całą sprawę z wypadem tutaj... Ten post również usunęli i zablokowali użytkownika - Manfred ledwo dokończył, bo Net już zdążył się przestraszyć na tyle, że zatrzasnął klapę. Wszyscy ruszyli w stronę bramy, by rozmowę dokończyć w miejscu, które wyda im się bezpieczne, bo tutaj zaczęli odczuwać dziwny niepokój. Tym razem Net szedł do przodu z największym entuzjazmem, pewnie zacząłby truchtać gdyby nie senność i plecak na ramieniu.
    -Musimy tam wrócić - zakomunikowała Nika po opuszczeniu ogrodu.
    -I to zrobimy, tylko odpowiednio się przygotuje.
    -Nie ma mowy! Może ten student mógł sobie na to pozwolić, ale ja nie zamierzam pozostawić po sobie jedynie plecaka na środku jakiegoś domu! - Net krzyknął słysząc o planach swoich przyjaciół.
    -Dla mnie tego nie zrobisz? - powiedziała Nika proszącym tonem i ujęła jego dłonie, przy czym Felix mimowolnie się skrzywił.
    -Superpaczka zawsze razem? - dodał Felix. - Zresztą, nic nam się nie stanie, Manfred nas przypilnuje a ja zadbam o sprzęt do zwiedzania takiego domu.
    -Przemyśle to... - odpowiedział Net, patrząc w oczy Niki.
    -Jak będziecie gotowi, to wpadnijcie do mnie. Tylko ubierzcie coś, czego nie szkoda pobrudzić... I w czym będziecie mogli bez trudu biec - Felix, który zawsze brał pod uwagę każdą ewentualność nie rozwijał tematu biegania, nie chciał bardziej martwić przyjaciela faktem, że chodzi mu o prawdopodobieństwo, że będą zmuszeni do ucieczki.


    PS: Mam nadzieję, że moderatorzy nie obrażą się na mnie przez tą małą wzmiankę. " class="inlineimg" border="0">
    Ostatnio edytowane przez Dante ; 10-12-14 o 18:39

  8. #8
    Zainspirowany FNiN Awatar _Fninka_
    Dołączył
    Dec 2013
    Płeć
    Wiek
    29
    Posty
    102

    Domyślnie Odp: Felix, Net i Nika oraz Opuszczone Domostwo

    Fajnie . Nie będę się już czepiać o błędy fabularne, bo nie są takie wyraźne. Dłuższy frag, więc Fninka się cieszy . Najodpowiedniejszym określeniem będzie chyba to, że to opo naprawdę mnie zainteresowało. Co do czasu akcji to mi najbardziej pasuje wakacyjny sierpień, już po sprawie z Milo. Tak pomiędzy TMK, a PS. Ogółem jedno z lepszych opowiadań. Życzę weny.
    "Słowo problem nie istnieje to tylko przykra interpretacja wyrażeń nietypowe wyzwanie czy może mało pomyślna możliwość."


    Czasami w tekście po prostu trzeba kogoś zabić. Tak profilaktycznie, żeby potem nie biegać z nożem po mieście.

  9. #9
    Zafascynowany FNiN Awatar Nubes
    Dołączył
    Mar 2013
    Płeć
    Posty
    271

    Domyślnie Odp: Felix, Net i Nika oraz Opuszczone Domostwo

    Zauważyłam, że ostatnio zamieniam się w jakiegoś, kurczę, krytyka fanfików. Dopsz, więc skrytykuję, jeśli to możliwe, i to.
    Stylistycznie, gramatycznie, interpunkcyjnie i ortograficznie jest OK, właściwie nie mogę się przyczepić. Zauważyłam kilkakrotnie brak przecinka, złą kolejność zdania, zjedzone końcówki, ale są to na tyle drobne błędy, że nie ma sensu się czepiać. Ogólnie wporzo. Podoba mi się twój zapał i pomysł, aczkolwiek mam nadzieję, że dokończysz to przedsięwzięcie, gdyż na tym forum ostatnio zaroiło się od masy napoczętych fanfików, przy czym najczęściej zaczyna się "chcialam zaprzntować moje nowe opowiadanie. mam nadzieje ze sie spodoba. napoczatek prolog" (mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam ). I właściwie to tyle. Prolog na całe siedem linijek, a potem nic. Dlatego życzę Ci skończenia opowiadania, ponieważ spodobało mi się i jestem ciekawa przygód FNiNów.
    Właściwie jedyne co mi się, poza małymi niedociągnięciami, które są w większości utworów literackich, nie podoba to tytuł Jakiś taki... nie zachęciłby mnie, gdyby nie to, że mam manię czytania wszystkich nowych fanfików w Kąciku. Dlatego gdybyś miał zamiar wydać książkę, to radzę zmienić tytuł
    Napisałabym coś więcej, może rozwodziłabym się nad szczegółami, ale mi się nie chce ;p Dlatego skomentuję to tak: na razie jest ponadprzeciętnie, bardzo dobrze, z pewnością będę śledziła to opowiadanie. Ale powiem Ci jedno: przekonaj mnie, żebym umieściła Cię na liście moich ulubionych amatorskich utworów dobrych czytadeł.
    Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie.

  10. #10
    Zafascynowany FNiN Awatar Stempel
    Dołączył
    May 2011
    Płeć
    Posty
    404

    Domyślnie Odp: Felix, Net i Nika oraz Opuszczone Domostwo

    Na pierwszy rzut oka, to ciekawe opowiadanie. Wprawdzie pomysł z opuszczonym domem może trochę oklepany, ale gratuluję nadaniu temu opowiadaniu fajnego klimatu, czyli najpierw historia dworku, jego tajemnicy i studenta, a później przejście do FNiN siedzących sobie w kawiarni, za oknem brzydka, deszczowa, pochmurna pogoda... Jedno pasuje do drugiego, powstaje taki smaczek, jakbym czytał kryminał, którego akcja rozgrywa się gdzieś w Anglii. Oczywiście elementy literatury grozy też tu są, ale rozwijane będą zapewne nieco później. Czasem pojawiają się jakieś błędy typu brak polskich liter, co przeszkadza w czytaniu, więc pamiętaj, by zwracać na to uwagę . W drugim rozdziale jest potwornie długo ciągnące się powtórzenie słowa: "autobus", co warto zmienić, gdyż źle to wygląda. Aha, czy wyobrażasz sobie ludzi gadających z programem sztucznej inteligencji w środku transportu miejskiego? . Raczej by się inni pasażerowie dziwili...
    No, ale cóż, koniec mojego czepiania się . Pisz dalej, ćwicz styl, bo opo ciekawie się zapowiada.
    "Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi"
    Albert Einstein

+ Odpowiedz w tym wątku
Strona 1 z 5 1 2 3 ... OstatniOstatni

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

     

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
Odwiedź nas na Google+!
wspiera nas:
©FNiN.eu 2006-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Developed by: Hern.as

Strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie chcesz,
by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku
zmień ustawienia swojej przeglądarki.