<
+ Odpowiedz w tym wątku
Pokaż wyniki od 1 do 1 z 1
  1. #1
    Fan FNiN Awatar FanNeta123
    Dołączył
    Oct 2011
    Płeć
    Wiek
    18
    Posty
    654

    Domyślnie No More Room In Hell

    "When there's NO MORE ROOM IN HELL, the dead will walk the earth."

    No More Room In Hell to znaleziona przeze mnie dzięki PewDiePie'owi perełka wśród darmowych gier na steamie. Na pierwszy rzut oka kolejna strzelanka z hordami głupich zombie, rushowaniem solo przez pół mapy... ale czy aby na pewno?
    Amunicji i broni jest tyle, ile mięsa w parówkach, a ta garstka jest porozrzucana po całej mapie. Zombie są w miarę inteligentne. Można zginąć od jednego ugryzienia. A na dodatek ciemno jak w #cenzurce#.
    To najtrudniejsza gra zombie, w którą grałem. Kiedyś był to mod do HL2, ale sukces zmotywował twórców do stworzenia wersji niezależnej... Całkowicie darmowej i bez mikropłatności!
    A tutaj macie fragment opisu z gameplay.pl:
    " No More Room In Hell to FPS, który
    startował jeszcze w 2011 roku, jako
    modyfikacja do Half-Life 2. Jednak z
    biegiem czasu produkt oddzielił się
    od swojego tatuśka, i występuje jako
    zupełnie samodzielna produkcja.
    Tytuł rzuca w nas ciuszki ocalałego
    w zagładzie człowieczka, każe nam
    założyć jego buty i wraz z grupą
    innych żywych, w których również
    wcielają się gracze, przetrwać. No
    More Room In Hell przedstawia
    zagładę w trudnej i mrocznej
    atmosferze. I choć spotkamy tutaj
    niewielką grupkę zombie-
    maratończyków, to nie uraczymy
    innych anomalii w postaci
    specjalnych zarażonych, czy
    psychopatów. Naszym
    przeciwnikiem są tylko i wyłącznie
    te powłóczące nogami, niezbyt
    ruchliwe ciała w trakcie rozkładu.
    NMRIH jest tytułem wyłącznie
    online i nastawiony jest na
    kooperację dla maksimum ośmiu
    śmiałków. Twórcy przygotowali dla
    nas łącznie jedenaście map w dwóch
    wariantach: survival, oraz objective.
    Survival, czyli najprostsze
    przetrwanie, za zadanie daje nam
    obronę punktów strategicznych
    przed coraz liczniejszymi falami
    zombie. Objective natomiast polega
    na ukończeniu następujących po
    sobie zadań i ostatecznej ucieczki
    przed nieumarłymi. Początek obu
    wariantów jest ten sam: pojawiamy
    się na mapie i szybko rozglądamy
    się za sensownym ekwipunkiem,
    starając się zabrać to, co lepsze z
    przed oczu innych graczy. Zdarzają
    się komiczne sceny, kiedy to stado
    ocaleńców bierze udział w sprincie
    na szczyt schodów, w zamiarze
    przejęcia dla siebie oczekującej tam
    snajperki. Następnie, zależnie od
    rodzaju mapy, albo chwytamy
    młotek i w pośpiechu zaklepujemy
    drzwi i okna naszego fortu deskami,
    albo otwieramy drzwi i sami
    prawie, że rzucamy się
    nieświerzakom w ramiona, w geście
    spełnienia żądań gry.
    Wspomniałem o ekwipunku, który
    jest niezmiernie dla nas ważny,
    ponieważ jak walczyć z hordą, nie
    mając do dyspozycji broni? Tej jest
    sporo, zarówno białej, jak i palnej.
    Od klucza francuskiego, przez
    maczety, po topory i piłę
    łańcuchową. Poznamy się bliżej
    również z paroma rodzajami
    pistoletów, strzelb i karabinów.
    Dodatkowo, najlepszym przyjacielem
    gracza zostanie latarka. W NMRIH
    korytarze są niezwykle ciemne. Twórcy nazywają swoją grę
    bezwzględną i bezlitosną i zaznaczyć
    trzeba, że taką jest. Umiera się tutaj
    często, a nierzadko zdarza się, że z
    winy współpracowników. Poza
    oczywistym zagryzieniem lub
    zatłuczeniem przez stadko
    martwiaków, na przeszkodzie staje
    nam krwawienie oraz bardzo
    wysokie prawdopodobieństwo
    zarażenia, które grozi nam z
    każdym otrzymanym „klapsem”. Do
    walki z tymi posłużą nam
    odpowiednio bandaże i tabletki.
    Niestety dla nas, są to materiały
    niezwykle w świecie gry rzadkie, zaś
    tabletki, co gorsza, są zaledwie
    chwilowym rozwiązaniem
    problemu.
    Wina współgraczy? NMRIH ma
    nieprzyjemność niemożliwości
    cofnięcia się w tył, kiedy stoją za
    nami nasi „przyjaciele”.
    Najzwyczajniej jesteśmy
    zablokowani i możemy tylko czekać,
    aż spadające na łeb razy w końcu
    nas przeniosą na drugą stronę
    barykady. Odważnym – i dla pewnej
    grupy graczy niesmacznym –
    ruchem ze strony twórców było
    umieszczenie w produkcji
    zarażonych dzieci. Są one szybkie i
    mało widoczne, a my będziemy
    mieli przyjemność (?) uspokoić ich
    apetyt na mózgi."
    To chyba tyle. Jeśli was zainteresowałem, zagrajcie. I co wy na partyjkę zombiemłócki w forumowej ekipie?

    http://store.steampowered.com/app/224260/
    Ostatnio edytowane przez FanNeta123 ; 01-03-14 o 13:15

+ Odpowiedz w tym wątku

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

     

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
Odwiedź nas na Google+!
wspiera nas:
©FNiN.eu 2006-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Developed by: Hern.as

Strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie chcesz,
by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku
zmień ustawienia swojej przeglądarki.