<
Strona 8 z 17 PierwszyPierwszy ... 6 7 8 9 10 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 71 do 80 z 168
  1. #71
    Fan FNiN Awatar Kage-Sama
    Dołączył
    Sep 2010
    Płeć
    Wiek
    25
    Posty
    757

    Domyślnie Odp: Zabawa dla fanów FNiN :)

    ["FNiN, Laura, Regina oraz wredna blondyna: Krąg Przodków" - ten krąg to ta bransoleta. Ma ktoś w ogóle pomysł co z nią zrobić?]
    Ostatnio edytowane przez Kage-Sama ; 26-06-13 o 12:34 Powód: Bo tak
    "Vive in umbra, utinam lucem creare"
    "My, sadyści, wiemy jak bawić się bez mała
    Wiemy jak katować, by ofiara zapłakała
    To jest ta cudowna krew
    To jest nasz morderczy zew
    Mamy noże, których nie ma nikt inny
    Do zabawy ogień i sznur
    Na pale nawlekamy niewinnych
    A dla winnych garnek i szczur!"
    http://kage-sama452.deviantart.com/ - reklamuje, bo moge


  2. #72
    Zainspirowany FNiN Awatar Mia Clevleen
    Dołączył
    Apr 2013
    Płeć
    Wiek
    22
    Posty
    56

    Domyślnie Odp: Zabawa dla fanów FNiN :)

    Felix, Net, Nika oraz Julia Aleksandra wybiegli przed chatkę. Z początku myśleli, że to trzęsienie ziemi. Dopiero po chwili zobaczyli jasne błyski. Z mgły wynurzyła się... Regina.
    - Co tu robisz? - spytała wściekła Julia Aleksandra. - I dlaczego demolujesz mi dom?
    Gotka nie zwracała uwagi na jęki przyjaciółki.
    - Bransoleta zniknęła! - wydusiła jednym tchem.
    Ja?!


  3. #73
    Fan FNiN Awatar Kage-Sama
    Dołączył
    Sep 2010
    Płeć
    Wiek
    25
    Posty
    757

    Domyślnie Odp: Zabawa dla fanów FNiN :)

    - Więc rozwalasz mi melinę, boś złotka nie upilnowała? - Julia spytała całkowicie spokojnie popijając z puszki, których naręcze wyniosła wraz z laptopem - Dobraaa... Regiś, uspokój się i ogarnij. Od tych twoich depresji tylko okolica ucierpi.
    - Ale ja... Ale... - Regina urwała i chyba dopiero teraz zauważyła Felixa, Neta i Nikę - A oni co tu robią?!
    - Nasza mała przyjaciółeczka - Julia rozczochrała włosy Nice - Chyba ma do nas jakieś wąty.
    - Odczep się ode mnie! - Nika uciekła z zasięgu dłoni Julii - Co tu się dzieje?! O co chodzi z tą bransoletą?!
    - Ktokolwiek ją zarypał będzie polował. Najprawdopodobniej na ciebie - stwierdziła Malina. Uśmiechnęła się szeroko - Tak więc najbliższe parę dni spędzę u ciebie. Cieszysz się, dzieciaczku?
    - Słucham?!
    - Dobra, mnie pasi - westchnęła Regina - Popytam u... "pożal-się-Boże-tropicielki-teorii-spiskowych".
    - No to ok - oceniła Julia i ruszyła w stronę warszawskiej Pragi - Dziewczynko, idziesz? Albo nie, nie idź. Odpłacę ci się za zamki w moim domu.

    Julia dziarsko wmaszerowała do półpokoju i rozejrzała się.
    - Ale syf - stwierdziła swobodnie i zwaliła się na kanapę
    - Spadaj - warknęła Nika zamykając drzwi. Mimo grzecznych próśb, a potem gróźb, Julia nie zrezygnowała ze swojego pomysłu. Z drugiej strony... Jeśli Nika naprawdę znajdowała się w niebezpieczeństwie, to obecność kogoś takiego jak Julia... tfu!, Kara mogła być całkiem pomocna.
    Co nie zmieniało faktu, że Nika doprowadzona została do szewskiej pasji.
    Julia opróżniła puszkę energetyka i natychmiast sięgnęła po następną. Na nogach rozłożyła laptopa.
    - Maniuś, zgraj mnie na konto trochę zielonych. A potem zamów dwie pizze. Wiesz jakie. I obserwuj okolicę.
    - A może frytki do tego? - rozległo się z laptopa - Nie łaska mi powiedzieć czemu znowu zmieniłaś miejsce zamieszkania?
    - Znajoma przesadziła z gandzią. A, i zadzwoń potem do babci czy żyje - dziewczyna zatrzasnęła klapkę laptopa i rozłożyła się wygodniej. Utkwiła spojrzenie ciemnych oczu w Nice - No? I co się tak gapisz, dziecinko? Mam ci pomóc umyć ząbki?
    - Nie lubię cię - oznajmiła Nika
    - Obosz! - Julia zrobiła minę skrzywdzonego psiaka i zamachała rękami - No normalnie poryczę się zaraz!
    - Ryczeć nie musisz, ale przynajmniej nie rzucaj tych swoich puszek na podłogę! To, że lubisz żyć w chlewie nie znaczy, że wszyscy to lubią!
    - Jaka porządnicka się znalazła. Ale drzwi cudzych domów to się lubi wyważać, tak?
    - A ty skakać z okna i obrażać każdego w zasięgu - odparowała Nika - To mój dom, więc się zachowuj!
    - Dobrze, mamo - Julia zachichotała krótko, po czym wstała i zasiadła na parapecie wbijając wzrok w szykującą się do nocy Warszawę. Westchnęła i sięgnęła po kolejną puszkę. Kończyły jej się - Masz energetyki?
    - Mam wodę.
    - Kawa?
    - Wyszła.
    - Jakakolwiek kofeina?
    - Nie w tym domu. Bo co?
    Julia nie odpowiedziała. Westchnęła i skuliła się na parapecie mentalnie przygotowując się na ciężką noc.

    - Julia! Przestań, obudź się! Jul... KARA!
    Julia ocknęła się nagle. Przez moment wciąż nie mogła się dobudzić. Znów koszmar, znów ten sam... Dopiero po chwili zauważyła nad sobą twarz Niki.
    - Nic ci nie jest? - spytała rudowłosa
    - A co niby... ała... - Julia stęknęła i pomasowała swoje plecy. Cała była obolała. Zasnęła na parapecie i, zdaje się, spadła. Jej twarz wciąż była mokra od łez. Rozejrzała się po pokoju. Szafa przewrócona, żarówki popękane, obrazki pospadały ze ścian - Ja to zrobiłam?
    - Wrzeszczałaś przez sen a potem wszystko zaczęło latać - stwierdziła Nika roztrzęsionym głosem - Otoczyłaś się... zdaje się, mocą. W ogóle nie mogłam się do ciebie zbliżyć.
    Julia westchnęła ze zrezygnowaniem.
    - Dobra... Lecę na miasto po jakieś kofeinki. Zostań tu i śpij dalej, jutro mamy szkołę. Pokojem się nie przejmuj, jutro posprzątam - już miała wyjść z mieszkania, gdy nagle zatrzymała się - Mówiłam coś... przez sen?
    - Nie.
    Julia wyszła, by nie czuć na sobie współczującego spojrzenia Niki. Bo dobrze wiedziała, że ta skłamała w odpowiedzi na ostatnie pytanie.
    Ostatnio edytowane przez Kage-Sama ; 26-06-13 o 17:38 Powód: Bo tak
    "Vive in umbra, utinam lucem creare"
    "My, sadyści, wiemy jak bawić się bez mała
    Wiemy jak katować, by ofiara zapłakała
    To jest ta cudowna krew
    To jest nasz morderczy zew
    Mamy noże, których nie ma nikt inny
    Do zabawy ogień i sznur
    Na pale nawlekamy niewinnych
    A dla winnych garnek i szczur!"
    http://kage-sama452.deviantart.com/ - reklamuje, bo moge


  4. #74
    Zafascynowany FNiN Awatar Stempel
    Dołączył
    May 2011
    Płeć
    Posty
    404

    Domyślnie Odp: Zabawa dla fanów FNiN :)

    Julia niosła reklamówkę pełną puszek z napojami energetyzującymi oraz litrową butelkę w drugiej ręce. Nagle usłyszała, że dzwoni jej telefon. Zaklęła w myślach, gdyż w celu odebrania musiała położyć zakupy na chodniku.
    - Halo! - warknęła.
    - Przyjdź do mnie, może wreszcie będziemy mogły porozmawiać na spokojnie - powiedziała Madame Josephine.
    - Akurat teraz!? W środku nocy? - wściekła się dziewczyna. - Czasami naprawdę mnie wkurzasz, babciu.
    - Przecież wiem, że nie śpisz - odparła Madame, kompletnie ignorując fakt, że jej wnuczka nazwała ją w sposób, którego nie znosi. - Ty też bywasz irytująca.
    Julia westchnęła ciężko.
    - Przyjdź, trzeba wreszcie omówić kilka spraw.
    - Już biegnę - odpowiedziała bez entuzjazmu, po czym rozłączyła się.

    Na klatce schodowej starej kamienicy rozległ się łomot do drzwi. Madame Josephine otworzyła je.
    - Nic nie mów - warknęła Julia na przywitanie, wrzucając prowiant do mieszkania.
    - Nie mogę zrozumieć, po co tyle tego pijesz - mruknęła kobieta, wskazując na energetyki.
    - Tak mi przykro - odparła Julia, otwierając jedną z puszek. - O co chodziło? Nie mam siły na dłuższe rozmowy, więc się streszczaj.
    Dziewczyna opadła na fotel, oparła nogi na stole i pociągnęła solidnego łyka swojego napoju.
    - Wiesz, czym jest bransoleta? - zapytała Madame.
    - Niezbyt, dlatego ci ją przekazałam.
    - Dowiedziałam się o niej co nieco, ale nadal zbyt mało. Przynieś mi ją jutro.
    Julia zakrztusiła się, słysząc te słowa.
    - Może być z tym problem - mruknęła. - Regina powiedziała, że ktoś zarypał tę bransoletę...
    - Jak to!? - Madame poderwała się z miejsca.
    - Nie wiem, ale się dowiem.
    - Regina, Regina... Wszystko przez nią!
    - Nie obwiniaj jej - odparła Julia. - Nie masz dowodów.
    - Ale mam przeczucia. Trudno, w każdym razie pogadaj z tą gotką i znajdź bransoletę jak najszybciej!
    - Tak jest! - zasalutowała dla żartu blondynka.
    Madame Josephine westchnęła.
    - Wiesz może, kim byli Aztekowie?
    - No jasne, że wiem - mruknęła znudzona dziewczyna.
    - A starożytni Egipcjanie?
    - Ta, piramidy i tym podobne.
    - A Celtowie?
    - Wiem.
    - A Słowianie?
    - Słowianie to my, na przykład. Co to jest, lekcja historii? Kazałaś mi przyjść, żeby mnie przepytać?
    - Nie. Chodzi mi o to, że na naszej bransolecie są napisy w językach różnych ludów z różnych stron świata. To trochę niezwykłe, nie?
    - A niby czemu?
    - Temu, że to było w starożytności, kiedy jedni nie wiedzieli o istnieniu drugich. Jak więc zdołali wspólnie stworzyć tę bransoletę?
    - Faktycznie - zastanowiła się Julia.
    - Nie ludzie stworzyli ten artefakt. A teraz czas, żebyś dowiedziała się więcej o bransolecie.
    Ostatnio edytowane przez Stempel ; 01-07-13 o 20:19
    "Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi"
    Albert Einstein

  5. #75
    Fan FNiN Awatar Kage-Sama
    Dołączył
    Sep 2010
    Płeć
    Wiek
    25
    Posty
    757

    Domyślnie Odp: Zabawa dla fanów FNiN :)

    - Dzień dobry, dzień dobry! Lauruniu, pora wstać! - rozległa się cicha piosenka. Laura kwęknęła i przewróciła się na drugi bok poprawiając kołdrę. Ktoś szarpnął nią i chwycił dziewczynę za stopę. Laura wrzasnęła i niezbyt miękko wylądowała na podłodze.
    - Siostruś, co jest? - w drzwiach sypialni pojawił się brat Laury
    - Nic, nic... - mruknęła dziewczyna - coś mi się przyśniło...
    - Masz zły sen? Ojojoj, może ciepłego mleczka z kaszką ci zrobię?
    Dziewczyna bez słowa zatrzasnęła drzwi sypialni. Przez chwilę oddychała głęboko, po czym odwróciła się.
    - Delikatniej się nie dało, tak? - rzuciła w przestrzeń
    - Dało, ale tak było śmieszniej - oznajmiła Regina wychodząc z cienia szafy za którą była schowana - Nieważne, nie jestem tu dla zabawy. Krótko: ktoś mi zwinął bransoletę.
    - Aha - Laura ruszyła z powrotem w stronę łóżka - A ja mam się tym przejąć, bo...
    - Bo ja tak mówię.
    Laura westchnęła głęboko i po minucie wahania sięgnęła do swojej szafki nocnej. Wyjęła z niej mały szkicownik.
    - To wszystko co mam. Róbcie se z Malinką co chcecie, ale nie zawracajcie mi gitary za każdym kuku, dobra?
    - Zanudzisz się na śmierć - stwierdziła Regina kartkując szkicownik. Po chwili spakowała go do torby - Dzięki wielkie. Lecę.
    - Trzym się - Laura zamknęła za gotką okno i powróciła do łóżka. Nie była jednak w stanie zasnąć. W końcu wyjęła kartkę, kawałek węgla i zaczęła tworzyć kolejny rysunek.

    Następnego dnia Karolina Andromeda Zięba, znana szerzej jako Julia Aleksandra Malina, postanowiła udać się do szkoły. Wyczyn nie tyle niezwykły, co wręcz nienormalny. Ale jednak.
    Dumnie tupiąc glanami wmaszerowała do budynku gimnazjum. Uśmiechnęła się triumfalnie i powiewając fałdami mhrocznego płaszcza wypięła pierś z godnością Cesarzowej Zua.
    - Możesz przestać? To jednak lekki obciach - zapytała idąca za dziewczyną Nika.
    - No i cały klimat szlaczek trafił - westchnęła Julia wyciągając z plecaka puszkę z napojem energetycznym - Wiesz jak popsuć zabawę.
    - To nie zachowuj się jak jakaś fansia-pansia w satanistycznym wydaniu.
    - Oj tam oj tam. Kurde, mogłam się zapisać do twojej klasy. Zawsze wolę tyrać znajomych. Ucz się pilnie i słuchaj pani, dzieciaczku - i z tymi słowami Julia odeszła w swoją stronę. Nika jeszcze przez moment wpatrywała się w oddalającą się postać. Miała nawet ochotę pomaszerować za Julią i dosadnie oznajmić jej co sądzi o takim traktowaniu. Powstrzymało ją tylko wspomnienie poprzedniej nocy. Płacz, krzyki, błagania... Nika wzdrygnęła się, odetchnęła i udała się do swojej klasy.
    Tymczasem Regina również dotarła do szkoły. Nawet nie udawała, że obchodzi ją lekcja. Pognała pod gabinet, w którym miała mieć zajęcia 3b i odciągnęła Julię za kark do najbliższej damskiej łazienki.
    - Łoł, mała, aż tak ci się spieszy? - Julia masowała sobie kark, co nie przeszkadzało jej w tradycyjnym kwękaniu - Wiesz, lubię cię i tak dalej, ale to trochę za szybko...
    - Zamknij się i patrz - gotka podsunęła blondynce pod nos szkicownik Laury
    - "Pożal-się-Boże-tropicielka" coś maznęła? No, to nasza zguba. I co?
    - A widzisz ty, ślepoto, kto ją nosi?
    - Pasztet.
    - To też, ale poznajesz kto to dokładnie jest?
    Julia nie zdążyła odpowiedzieć, bo do łazienki wbiły bliźniaczki Lulińskie.
    Martyna miała na ręce bransoletę.
    Regina o mało nie rzuciła się na dziewczynę, ale Julia w porę ją powstrzymała i siłą wyprowadziła.
    - Czyli Laurka znów się nie pomyliła, a ty dałaś zarypać prastary artefakt dwóm zadymiarom, co to w kiblu popalają tanie szlugi - oceniła Julia - Po prostu brawo.
    Ostatnio edytowane przez Kage-Sama ; 27-06-13 o 21:11 Powód: Buo tak
    "Vive in umbra, utinam lucem creare"
    "My, sadyści, wiemy jak bawić się bez mała
    Wiemy jak katować, by ofiara zapłakała
    To jest ta cudowna krew
    To jest nasz morderczy zew
    Mamy noże, których nie ma nikt inny
    Do zabawy ogień i sznur
    Na pale nawlekamy niewinnych
    A dla winnych garnek i szczur!"
    http://kage-sama452.deviantart.com/ - reklamuje, bo moge


  6. #76
    Zainspirowany FNiN Awatar Mia Clevleen
    Dołączył
    Apr 2013
    Płeć
    Wiek
    22
    Posty
    56

    Domyślnie Odp: Zabawa dla fanów FNiN :)

    Martyna siedziała na swoim łóżku i myślała, co zdarzało się jej dosyć rzadko. Wpatrywała w bransoletkę. Była bardzo ładna, pełna dziwnych znaczków i tajemniczych rysunków.
    Dziewczyna zauważyła ją wczoraj w plecaku tej gotki. Skoro tamta jej nie nosi, to co ma się marnować takie cudo? Postanowiła ją zwinąć. Nie było to szczególnie trudne. Regina ( czy jak jej tam? ) w ogóle nie pilnowała błyskotki. Martyna po prostu wyjęła ją z plecaka koleżanki. Siostry nie wtajemniczyła, powiedziała Kamili, że znalazła.
    Jednak teraz tylko wpatrywała się w bransoletkę. Musiała ją zdjąć, bo strasznie uwierała w nadgarstek. Bolała ją też głowa, ale podejrzewała, że to z powodu upału.
    - Martka! Obiad! - z kuchni dobiegło ją wołanie mamy.
    - Zaraz! - odkrzyknęła dziewczyna. Wiedziała, że jeśli rodzicielka woła ją w tej chwili, to obiad będzie za pół godziny.
    Martyna powróciła do oględzin bransoletki. Spojrzała na jeden z rysunków. Wcześniej go nie zauważyła. Był troszkę wypukły, przedstawiał trzy zazębiające się tryby. O ile Kamila umiała pomyśleć logicznie, o tyle jej siostra nie posiadła tej umiejętności. Lekkomyślna, wcisnęła guziczek. Zrobił ciche klik!, a poza tym nic się nie stało. Martyna wzruszyła ramionami i już miała schodzić na obiad, gdy coś przyciągnęło jej uwagę.
    " Co do bip? ", zaklęła w myślach. Bransoletka... cicho buczała. Prawie niedosłyszalnie, lecz dobry słuch był akurat atutem Martyny. Zwykle nieustraszona przestraszyła się. Błyskotka zaczęła wydzielać coś jakby niebieski pył. Gimnazjalistka ledwo powstrzymała się, by nie krzyknąć.
    Z pyłku powoli kształtowała się... jakaś postać. Martyna cofnęła się aż pod drzwi.
    Widziała już postać dokładnie. Wysoki mężczyzna z długą brodą powoli materializował się przed przerażoną dziewczyną.
    - Kim jesteś? - zapytał ochrypłym głosem.
    Martyna nie umiała odpowiedzieć, miała ściśnięte gardło.
    - Kim jesteś? - powtórzył pytanie nieznajomy.
    - Nazywam się Martyna Lulińska... - wyznała dziewczyna. - A możesz mi wytłumaczyć, co tu robisz? - starała się mówić stanowczo, jednak głos jej drżał.
    - Wezwałaś mnie - oświadczył poważnie.
    - Ja? - Martyna naprawdę się zdziwiła. - Ciebie? Kim ty w ogóle jesteś? I czego chcesz?
    - Och, wybacz cna pani, na imię mi Onufry Jonasz Surmiłło. A, jeśli pytasz czego czego chcę... Możesz wyświadczyć mi przysługę.
    Lęk Martyny zamienił w się w zafascynowanie i powoli nabierała zaufanie do ducha.
    Ja?!


  7. #77
    Fan FNiN Awatar Kage-Sama
    Dołączył
    Sep 2010
    Płeć
    Wiek
    25
    Posty
    757

    Domyślnie Odp: Zabawa dla fanów FNiN :)

    - Po raz ostatni ci mówię, że masz się uspokoić - Julia niecierpliwie rzuciła do słuchawki telefonu - Raz dwa zwiniemy jej bransoletę zanim coś z nią nabroi i tyle. Nie rycz. Nie rycz, powiedziałam. Ahaaa... Spoko. Ty lepiej montuj te swoje mechatony. Ave - rozłączyła się i odłożyła telefon na stół. Wygodniej rozparła się na kanapie i łyknęła z puszki, których naręcze umieściła sobie dogodnie tuż pod dłonią.
    - Nogi ze stołu - warknęła Nika przechodząc obok i kierując się do kuchni.
    - Tylko uważaj... - zaczęła Julia, ale przerwał jej dźwięk tarabaniących stosów puszek - ...Na moje zapasy - dokończyła powoli
    "Vive in umbra, utinam lucem creare"
    "My, sadyści, wiemy jak bawić się bez mała
    Wiemy jak katować, by ofiara zapłakała
    To jest ta cudowna krew
    To jest nasz morderczy zew
    Mamy noże, których nie ma nikt inny
    Do zabawy ogień i sznur
    Na pale nawlekamy niewinnych
    A dla winnych garnek i szczur!"
    http://kage-sama452.deviantart.com/ - reklamuje, bo moge


  8. #78
    Zaciekawiony FNiN Awatar Animuza
    Dołączył
    Oct 2012
    Płeć
    Posty
    22

    Domyślnie Odp: Zabawa dla fanów FNiN :)

    Nika kończyła ustawianie puszek w lodówce przeklinając cicho swoją nową współlokatorkę.Zastanawiała się o co chodzi tej Julii, Karze czy jak ją tam zwać. Zerknęła w jej stronę i aż upuściła puszki, które właśnie trzymała. Przez ten hałas Malina spojrzała się na nią, to samo zrobiła starsza pani, która unosiła się pod sufitem.
    - To ona mnie widzi?! - wykrzyknęła. Nika nie była w stanie odpowiedzieć zajęta gapieniem się na to dziwne zjawisko, którym była Tekla Brzezińska.
    - Mniejsza z tym. Ona musi natychmiast stawić się u swojej babci. - oznajmiła kobieta.
    - A to niby czemu? - dziewczyna skrzyżowała ręce na piersi.
    - Bo ja tak mówię! Ktoś aktywował ten, no... wiesz co! - warknęła spoglądając podejrzliwie na rudą, która nie zmieniła pozycji od początku tej dziwnej rozmowy. Julia nie tracąc czasu na wyjaśnienia wybiegła z mieszkania, zaraz za nią wyleciała Tekla. Nika została sama, rozmyślając nad tym czego była świadkiem. Po jakiś pięciu minutach powoli zaczęła zbierać puszki z podłogi.
    Ostatnio edytowane przez Animuza ; 30-06-13 o 19:12 Powód: aler

  9. #79
    Fan FNiN Awatar Kage-Sama
    Dołączył
    Sep 2010
    Płeć
    Wiek
    25
    Posty
    757

    Domyślnie Odp: Zabawa dla fanów FNiN :)

    [Alert: Teciunia mówi do wszystkich w TRZECIEJ osobie!]
    "Vive in umbra, utinam lucem creare"
    "My, sadyści, wiemy jak bawić się bez mała
    Wiemy jak katować, by ofiara zapłakała
    To jest ta cudowna krew
    To jest nasz morderczy zew
    Mamy noże, których nie ma nikt inny
    Do zabawy ogień i sznur
    Na pale nawlekamy niewinnych
    A dla winnych garnek i szczur!"
    http://kage-sama452.deviantart.com/ - reklamuje, bo moge


  10. #80
    Zaciekawiony FNiN Awatar Animuza
    Dołączył
    Oct 2012
    Płeć
    Posty
    22

    Domyślnie Odp: Zabawa dla fanów FNiN :)

    [Napiszcie coś ]

Strona 8 z 17 PierwszyPierwszy ... 6 7 8 9 10 ... OstatniOstatni

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

     

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
Odwiedź nas na Google+!
wspiera nas:
©FNiN.eu 2006-2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Developed by: Hern.as

Strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie chcesz,
by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku
zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Rekomendacje: Quizado.com - Symulator Familiady, zorganizuj swoją własną Familiadę