<
Strona 2 z 13 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 126
  1. #11
    Zagorzały Fan FNiN Awatar Awangardowy Kaloryfer
    Dołączył
    Dec 2009
    Płeć
    Wiek
    24
    Posty
    1,365

    Domyślnie Odp: 2012 - koniec świata... Czy to prawda?

    Tak, w 2012 będzie koniec świata, a Ziemia jest płaska i leży na grzbiecie żółwia, a Mikołaj istnieje, a w Klewkach wylądowali Talibowie, a społeczność internetowa to kulturalni geniusze, a Justin Bieber gra najlepszego rocka na świecie, a świstak siedzi i zawija w sreberka, a to wcale nie zaboli, a te dżinsy wcale cię nie pogrubiają, a Bóg istnieje.

    Myślę, że to jednoznacznie definiuje mój stosunek do tej sprawy.
    ---

    Na początku, gdy o tym usłyszałem, to sie przestraszyłem. jakby nie było, za dwa lata miałbym zginąc.
    Phtfffffffffff
    Jednak po wielu rozmowach z koleżankami rożważyliśmy wszelkie za i przeciw i doszlismy do wniosku, ze na pewno do końca świata nie dojdzie.
    Nie ma żadnych 'za'
    Zapewne coś sie wydarzy, coś dobiegnie końca - zacznie się coś nowego.
    Tak, coś się kończy, coś się zaczyna, Uroboros ukąsi własny ogon, Laro Dorren aep Shiadhal Nic się nie stanie, nic się nie skończy. Ile razy przepowiadali koniec świata? Za każdym razem NIC się nie stało.
    Przeczytałem tam, że kiedys dojdzie, do czegoś takiego, że słońce wybuchnie.
    Jednak książeczki dla dzieci to takie same pierdoły jak koniec świata w 2012.
    BTW, "koniec świata" przypada na kilka dni przed Bożym Narodzeniem. Ciekawe czy zepsuje to radosną, świąteczną atmosferę
    Niektórzy będą się cieszyli, że nie muszą wydawać kasy na prezenty, przygotowania do świąt etc
    A podobno już jakieś arki budują i namioty gdzieś w górach wyprzedają
    No ba! Jak zwykle w takich przypadkach

  2. #12
    Zainspirowany FNiN Awatar Onyks
    Dołączył
    Mar 2010
    Płeć
    Wiek
    24
    Posty
    160

    Domyślnie Odp: 2012 - koniec świata... Czy to prawda?

    Na początku, gdy o tym usłyszałem, to sie przestraszyłem. jakby nie było, za dwa lata miałbym zginąc. Jednak po wielu rozmowach z koleżankami rożważyliśmy wszelkie za i przeciw i doszlismy do wniosku, ze na pewno do końca świata nie dojdzie.
    No proszę was... Dzisiaj z nudów skakałem w tv po kanałach i trafiłem na jakiś tam niszowy kanał z interaktywnym programem z wróżbitą i talią kart tarota... I tak chwile oglądałem i pomyślałem co za idioci dzwonią tam i w to wierzą... Takie same mam przemyślenia mam jeśli chodzi o ten cały koniec świata..
    Kampania na Rzecz Przywrócenia Poziomu Forum

    "Jeśli ktoś spełnia wszystkie nasze marzenia, kolejne stają się tylko kaprysami."

  3. #13
    (dawniej Kowal) Awatar KamcioKowal
    Dołączył
    Jun 2008
    Płeć
    Wiek
    24
    Posty
    907

    Domyślnie Odp: 2012 - koniec świata... Czy to prawda?

    Cytat Zamieszczone przez Onyks Zobacz posta
    No proszę was... Dzisiaj z nudów skakałem w tv po kanałach i trafiłem na jakiś tam niszowy kanał z interaktywnym programem z wróżbitą i talią kart tarota... I tak chwile oglądałem i pomyślałem co za idioci dzwonią tam i w to wierzą... Takie same mam przemyślenia mam jeśli chodzi o ten cały koniec świata..
    Ezo TV. IMO największy szit spośród kanałów w TV, może z wyjątkiem MTV.

    To jest tak kretyńskie że aż się wierzyć nie chce- siedzi facet z tępą miną przed talią kart tarota, dzwoni do niego starsza pani i pyta się co zrobić z rozwodem, cośtam proces sądowy itp. Gość patrzy na rysunek na papierowej karcie, przepowiada kobiecie przyszłość i co powinna zrobić.
    BTW, kiedyś koniecznie chcę tam zadzwonić i robić sobie jaja z tych wróżbitów


    Koniec świata przepowiadano już tyyle razy, choćby rok 1000 czy 2000. Ktoś rozpowszechnił wieść o końcu świata według Majów i Nostradamusa (a jak pisałem, w obu przypadkach to nieprawda) i masa ludzi się tym zaczęła podniecać.
    Brytyjski oficer, przełom wieku XVIII i XIX:
    - Wy, Francuzi, walczycie o pieniądze - my Brytyjczycy walczymy o honor!
    Odpowiedź Roberta Surcoufa, francuskiego korsarza:
    - Sir, ludzie walczą o to czego najbardziej im brak.

  4. #14
    Zegix Awatar Zegarmistrz
    Dołączył
    Jan 2007
    Płeć
    Posty
    3,648

    Domyślnie Odp: 2012 - koniec świata... Czy to prawda?

    Cytat Zamieszczone przez Onyks Zobacz posta
    No proszę was... Dzisiaj z nudów skakałem w tv po kanałach i trafiłem na jakiś tam niszowy kanał z interaktywnym programem z wróżbitą i talią kart tarota... I tak chwile oglądałem i pomyślałem co za idioci dzwonią tam i w to wierzą... Takie same mam przemyślenia mam jeśli chodzi o ten cały koniec świata..
    Tak, też mnie śmieszą takie głupoty jak wróżki, magicy, prorocy czy synowie bogów . Tak samo jest z końcem świata, wymysł ludzi, którzy niemało na tym zarobią. W sumie to się im nawet nie dziwię, mogą naciągać naiwniaków to to robią, tak to już jest.

  5. #15
    Zainspirowany FNiN
    Dołączył
    Jan 2010
    Płeć
    Wiek
    31
    Posty
    95

    Domyślnie Odp: 2012 - koniec świata... Czy to prawda?

    Ej, przecież to jest najkultowsza stacja TV

    Osobiście jestem z jednym kumplem umówiony - jak ten koniec świata będzie, natychmiast jak się zacznie, kupujemy skrzynkę piwa, chipsy, idziemy na dach jego bloku i oglądamy, i podziwiamy.

    Niestety, obawiam się, że będziemy musieli poprzestać na samym piwie i chipsach, bez apokalipsy...

    Btw, ktoś poruszył ten temat. Słońce rzeczywiście kiedyś stanie się "czerwonym olbrzymem". Kiedyś. Czas ten szacowany jest na, zdaje się, 4,5 miliarda lat.

    Tedy dajcie spokój, i w spokoju sobie żyjmy. Innego końca świata nie będzie.

  6. #16
    Zagorzały Fan FNiN Awatar Awangardowy Kaloryfer
    Dołączył
    Dec 2009
    Płeć
    Wiek
    24
    Posty
    1,365

    Domyślnie Odp: 2012 - koniec świata... Czy to prawda?

    Krt! Jak ja Cię dawno tutaj nie widziałem

    Cytat Zamieszczone przez krt Zobacz posta
    Osobiście jestem z jednym kumplem umówiony - jak ten koniec świata będzie, natychmiast jak się zacznie, kupujemy skrzynkę piwa, chipsy, idziemy na dach jego bloku i oglądamy, i podziwiamy.
    Wy w Krakowie? To może się dołączę

    Niestety, obawiam się, że będziemy musieli poprzestać na samym piwie i chipsach, bez apokalipsy...
    Widzisz coś złego w piwie i chipsach?

    Innego końca świata nie będzie.
    Miłosz...

  7. #17
    Zainspirowany FNiN Awatar Steampunk
    Dołączył
    Jul 2010
    Płeć
    Wiek
    22
    Posty
    114

    Domyślnie Odp: 2012 - koniec świata... Czy to prawda?

    Już widzę wigilię klasową w piątek. "I życzę ci abyś przeżył te święta".
    Patryx, rozwalasz mnie xD

    Tak właściwie to koniec świata przepowiadali już co najmniej 10 razy. No i co? Coś się stało?? G**** się stało tylko ludzie zaczęli dziękować bogom, że nie zginęli i się cieszyć. O tym rozszyfrowanym obrazie słyszałam i sądzę, że to kolejna bujda. Koniec świata będzie jak zniszczymy naszą kochaną planetkę wybuchem bomby atomowej podczes 30 wojny światowej, czy czymś tam jeszcze. Ogólnie myślę, że to my będziemy przyczyną zniszczenia Ziemi.
    Dlaczego ja nie mam pojęcia co się działo wczoraj wieczorem ???...

  8. #18
    Zagorzały Fan FNiN Awatar Andrzej
    Dołączył
    Apr 2010
    Płeć
    Wiek
    26
    Posty
    1,570

    Domyślnie Odp: 2012 - koniec świata... Czy to prawda?

    30 wojny światowej nie będzie. Tak w gestii logiki.
    A jedna bomba atomowa na pewno nie da rady zniszczyć świata. Poczytaj o Hiroshimie i Nagasaki.
    There are no atheists in foxholes

    Ernie Pyle

    Lotnisko Rhein-Main we Frankfurcie. Ląduje angielski samolot. wyhamowuje, staje i stoi. Wieża każe mu kołować do terminala, Anglik stoi. Wreszcie przyznaje się, że nie wie, w którą to stronę. Wieża tłumaczy mu drogę, przy okazji rzuca uwagi pod adresem Brytyjczyka, kończąc pytaniem: Nigdy nie byłeś we Frankfurcie?
    Anglik odpowiada: Byłem, w 1944 roku. Ale wtedy tylko coś zrzucałem i nie lądowałem tutaj.

  9. #19
    Zagorzały Fan FNiN Awatar Awangardowy Kaloryfer
    Dołączył
    Dec 2009
    Płeć
    Wiek
    24
    Posty
    1,365

    Domyślnie Odp: 2012 - koniec świata... Czy to prawda?

    Hmm... Ale Hiroshima i Nagasaki to były słabe bombki. Lipa, czysta lipa. Nawet Bomba Cara - chociaż potężna nawet ograniczona, to tylko wielofazowa atomówka. Kiedy ludzość będzie w stanie wytworzyć czystą bombę termojądrową zaczniemy się martwić, bo odpowiednio potężną wyślemy w... hen daleko cały kraj wielkości Lesotho, Salwadoru czy innego Vanuatu, a takie San Marino/Watykan to już teraz możemy rozwalić (dobór państw przypadkowy ).

    A teraz kwestie techniczne. Bomba atomowa i termojądrowa różnią się tym, że (to oczywiście duży skrót, nienaukowe uproszczenie):
    - w atomówce wszystko dzieje się w kawałku uranu. W bombie zrzuconej na Hiroshimę wzięto działko, dwie kule z uranu (jedną 5kg, jedną 20kg) i wstrzelono jedną w drugą (to wszystko wewnątrz bomby). Efekt mierny, choć nie taki zły w porównaniu do konwencjonalnej broni,
    - w czystej termojądrówce energia bierze się z syntezy (łączenia) jąder lekkich pierwiastków (np. tak jak w Słońcu wodoru w hel). Takie coś ma już naprawdę niezłego kopa.
    Istnieją wielofazówki łączące te 2 metody (poczytajcie na Wiki). Do nich należała Bomba Cara (najpotężniejsza w dziejach, 100km od miejsca wybuchu wylatywały szyby a ludzie doznawali poparzeń) i Ivy Mike (pierwsza bomba wodorowa w historii, ktoś się walnął w obliczeniach i wyszła 3x mocniejsza niż miała być w związku z czym mała wysepka na Pacyfiku poszła się wałęsać a na pobliskich archipelagach ludność poumierała na chorobę popromienną).

  10. #20
    Zagorzały Fan FNiN Awatar Andrzej
    Dołączył
    Apr 2010
    Płeć
    Wiek
    26
    Posty
    1,570

    Domyślnie Odp: 2012 - koniec świata... Czy to prawda?

    Bomba Cara - 50 - 58 Mt o ile pamiętam - nie wpłynęła znacząco na ukształtowanie terenu, bo poza paroma wysepkami-skałami, to Nowa Ziemia nadal istnieje. To, że grzyba widziano z odległości 900 km, to już co innego.
    I z pewnością jedna bomba nie zniszczy świata, bo to jest w 100 % niemożliwe.
    Watykan można było zmieść już w 1945r., więc nic nowego, Kalo.
    Tak czy owak, człowiek bombą atomową nie da rady zniszczyć świata. Dodam, że wojna atomowa jest mało prawdopodobna.
    There are no atheists in foxholes

    Ernie Pyle

    Lotnisko Rhein-Main we Frankfurcie. Ląduje angielski samolot. wyhamowuje, staje i stoi. Wieża każe mu kołować do terminala, Anglik stoi. Wreszcie przyznaje się, że nie wie, w którą to stronę. Wieża tłumaczy mu drogę, przy okazji rzuca uwagi pod adresem Brytyjczyka, kończąc pytaniem: Nigdy nie byłeś we Frankfurcie?
    Anglik odpowiada: Byłem, w 1944 roku. Ale wtedy tylko coś zrzucałem i nie lądowałem tutaj.

Strona 2 z 13 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 ... OstatniOstatni

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

     

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
Odwiedź nas na Google+!
wspiera nas:
©FNiN.eu 2006-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Developed by: Hern.as

Strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie chcesz,
by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku
zmień ustawienia swojej przeglądarki.