<
+ Odpowiedz w tym wątku
Strona 1 z 11 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 102
  1. #1
    Zagorzały Fan FNiN Awatar Luk
    Dołączył
    Oct 2007
    Płeć
    Posty
    1,752

    Domyślnie Ogólnie o filmach

    Gdyby ktoś chciał zobaczyć dawne wypowiedzi:
    http://forum.fnin.eu/showthread.php?t=349

    Chciałem poruszyć temat o Księciu Półkrwi, który to wszedł nie dawno na ekrany kin. Ja mogę ten film podsumować jednym słowem - kupa. Jedyny plus to zdjęcia, za które Bruno Delbonella dostaje ode mnie szczere gratulacje. Fabuła, gra aktorska, a nawet muzyka wypadły podle. ?enująco wręcz. Montaż tego wszystkiego już mnie dobił. W kilku momentach miałem wrażenie, że coś się ze sprzętem w kinie dzieje i obraz przeskakuje. A tu się okazuje, że w tej części Pottera po prostu ktoś (wytwórnia, montażysta, a może reżyser? Nie wiem. Stawiam na to, że wszyscy razem wzięci) wziął nożyczki, pociął taśmę na kawałki, posklejał i powiedział "zrobione". Bubel totalny. Kicz po prostu. Już nie wiem jakich słów użyć. Założę się, że nikt z Was po wyjściu z kina nie będzie potrafił zanucić żadnego muzycznego motywu, nawet tego głównego autorstwa Williamsa, bo on po prostu pojawia się w takich udziwnionych wersjach, że ciężko go jeszcze odróżnić... Owszem, jako tło do filmu to muzyka ta pasuje całkiem nieźle. Ale to tak tylko, jeśli ktoś bezmyślnie będzie gapił się w ekran. Gdy się jednak wsłucha, dojdzie do wniosku, że to po prostu crescenda, tremola, szybkie pasaże i czasem jeszcze waltornia, chór lub bęben dla podkreślenia. W ten sposób grać i komponować to i ja potrafię. Brakuje tutaj zwykłej muzyki. Dźwięków, które układają się w jakąś spójną całość. W większości utworów do tego filmu można by wyciąć początek, środek albo koniec i nikt nie zauważyłby braku.
    Każdą sprawę można rozwiązać w trojaki sposób: dobrze, źle i po mojemu.
    Fear leads to anger; anger leads to hate; hate leads to suffering. - Yoda


    "Cudzej pizzy się nie zeżera!"
    ~Buka

  2. #2
    Zagorzały Fan FNiN Awatar Patryx
    Dołączył
    Oct 2008
    Płeć
    Wiek
    24
    Posty
    1,613

    Domyślnie Odp: Ogólnie o filmach

    Oceniam film nieco wyżej niż "kupa", powiedzmy... najgorszy film o HP. Nie zmienia to faktu, że sie rozczarowałem. Po piątej części miałem mieszane uczucia, idące jednak raczej w stronę złych. Muzyka rzeczywiście do bani, (mówię już o księciu) brakuje mi tej charakterystycznej potterowskiej muzyki, która szła chyba tylko w pierwszej części i idzie zawsze na początku filmu. Piosenek z księcia półkrwi również nie zapamiętałem. Z jednej strony nie dziwie sie rezyserowi, bo książka jest długa i trudno nakręcić film który nie trwałby pięć godzin, ale można było to i tak zrobić lepiej. I o ile w książkach wolę te późniejsze części, to w filmach mój ulubiony jest chyba KF choć oglądałem go z 10 razy.

  3. #3
    Super Moderator FNiN Awatar Jasti
    Dołączył
    Jun 2008
    Płeć
    Wiek
    26
    Posty
    2,728

    Domyślnie Odp: Ogólnie o filmach

    Mam rozumieć, że nie warto się nawet na to wybierać? Hm, akurat pomyślałam sobie, że mogłabym się udać do kina w najbliszym czasie i sobie obejrzeć, zwłaszcza że Zakon Feniksa obejrzałam dobry kawał czasu po premierze, w sumie Czarę Ognia też (na pierwszych trzech częściach byłam ze szkoły, więc byłam w miarę 'na czasie' ). Jestem ogólnie źle nastawiona do tych filmów, bo psują mi moją ulubioną serię książek. Jak tak o tym ostatnio myślałam, to doszłam do czegoś w stylu "ja, megafanka HP, mam nie oglądać Księcia Półkrwi?!". Ale teraz to trochę się boję na to iść po Waszych opiniach
    "Bar Najlepsze Żeberka Hargi w pobliżu portu prawdopodobnie nie zalicza się do najlepszych lokali miasta. Obsługuje klientów, którzy preferują ilość nad jakość i rozbijają stoły, jeśli jej nie dostaną. Nie szukają potraw wyszukanych czy egzotycznych, ale wolą dania konwencjonalne, jak embriony ptaków nielotów, mielone organy w powłoce jelit, plastry ciała świń czy bulwy bylin przypalane w zwierzęcym tłuszczu; w ich gwarze określa się je jako jajka, kiełbasę, bekon i frytki."

  4. #4
    Zagorzały Fan FNiN Awatar Luk
    Dołączył
    Oct 2007
    Płeć
    Posty
    1,752

    Domyślnie Odp: Ogólnie o filmach

    Ja polecam obejrzeć Wrogów Publicznych . Michael Mann znów powraca do korzeni i jak przystało na jego filmy, ten też jest świetny i oryginalny. Muzyka Goldenthala trochę mi nie pasuje. Jest taka melodramatyczna, a to trochę zgrzyta z konwencją filmu i z wykorzystanymi piosenkami, ale ogólnie jest to przyjemny zgrzyt i zaliczam to bardziej na plus, niż minus . Wielką zaletą jest gra aktorska (w porównaniu do HP to wręcz arcydzieło. Tam tekst "Na prawdę myślisz, że uda Ci się samemu odnaleźć wszystkie horkruksy?" wypowiedziany przez Emme Watson zwalał z nóg, nawet wtedy, gdy ktoś siedział na kinowym fotelu. Podobnie z Radcliffem...). Jasti, na Wrogów Publicznych musisz iść obowiązkowo. Przecież tam gra Johnny Depp .
    Ostatnio edytowane przez Luk ; 06-08-09 o 09:11
    Każdą sprawę można rozwiązać w trojaki sposób: dobrze, źle i po mojemu.
    Fear leads to anger; anger leads to hate; hate leads to suffering. - Yoda


    "Cudzej pizzy się nie zeżera!"
    ~Buka

  5. #5
    Super Moderator FNiN Awatar Jasti
    Dołączył
    Jun 2008
    Płeć
    Wiek
    26
    Posty
    2,728

    Domyślnie Odp: Ogólnie o filmach

    Ja tak szczerze to rzadko bywam w kinie, ale postaram się to sobie obejrzeć W ogóle planuję obejrzeć więcej filmów z Johnnym Deppem, bo nie widziałam ich aż tak wiele, a przydałoby mi się Johnny jest naprawdę ach i och (Tak swoją drogą, ja się już tu chwaliłam, że tak go uwielbiam? Ja w zbyt wielu miejscach na necie się zawsze udzielałam (bo ostatnio mocno to ograniczam), potem nie pamiętam co gdzie wypisuję ).

    Jeszcze odnośnie filmów i Deppa - Edward Nożycoręki mnie straaasznie rozczulił Za tę rolę to mogłabym iść i się wtulić w Johnny'ego (I tak bym mogła ). Oglądał ktoś? Nie znam osoby, która by to obejrzała i nie wzruszyła się przy momencie jak Edward wcina groszek. Ach...
    Ostatnio edytowane przez Jasti ; 05-08-09 o 22:17
    "Bar Najlepsze Żeberka Hargi w pobliżu portu prawdopodobnie nie zalicza się do najlepszych lokali miasta. Obsługuje klientów, którzy preferują ilość nad jakość i rozbijają stoły, jeśli jej nie dostaną. Nie szukają potraw wyszukanych czy egzotycznych, ale wolą dania konwencjonalne, jak embriony ptaków nielotów, mielone organy w powłoce jelit, plastry ciała świń czy bulwy bylin przypalane w zwierzęcym tłuszczu; w ich gwarze określa się je jako jajka, kiełbasę, bekon i frytki."

  6. #6
    Zagorzały Fan FNiN Awatar Luk
    Dołączył
    Oct 2007
    Płeć
    Posty
    1,752

    Domyślnie Odp: Ogólnie o filmach

    Co tu taka cisza? Nikt do kina nie chodzi? W ostateczności... nikt nie ściąga z neta pirackich filmów tuż albo świeżo po premierze? No dajcie spokój... Są tu jacyś fani fantastyki? Chyba nie ma prawdziwych . Przecież Avatar wszedł na ekrany kin. Ja z wielką chęcią obejrzałbym go już 25 grudnia, gdybym tylko mógł. No, ale nie mogłem. Na szczęście zarezerwowałem sobie czas jutro o 14.00. W łódzkim silver screenie, w sali numer 6 usiądę sobie wygodnie w fotelu (absolutnie beż żadnych popcornów czy coli, żeby skupić się tylko i wyłącznie na filmie i cieszyć się każdą klatką w technice 3D ) i przez półtorej godziny będę się radował nowym dziełem Camerona. Myślę, że to będzie raczej jeden z ogłupiających filmów-błyskotek, choć nie znaczy że zły. Wręcz przeciwnie - zapewne całkiem dobry. Na postprodukcję przeznaczono dwa lata, a efekty i praca informatyków podobno odbierają mowę. Mimo to, że strony fabularnej to raczej nic specjalnego. Dlatego też kilka dni później zamierzam wybrać się na Dom Zły. Słyszałem same dobre opinie. Po Avatarze na pewno przyda mi się film pobudzający szare komórki .
    Każdą sprawę można rozwiązać w trojaki sposób: dobrze, źle i po mojemu.
    Fear leads to anger; anger leads to hate; hate leads to suffering. - Yoda


    "Cudzej pizzy się nie zeżera!"
    ~Buka

  7. #7
    Fan FNiN Awatar Woju
    Dołączył
    Jun 2007
    Płeć
    Wiek
    26
    Posty
    730

    Domyślnie Odp: Ogólnie o filmach

    No nie powiem, Avatar jest graficznie ciekawy, fabuła żałosna, typowo amerykańska historia o dzielnym bohaterze który doznaje przemiany, po czym musi dokonać wyboru. Tyle że takie filmy ogląda się dla czystej rozrywki, i w tej kategorii to dobry film.
    Wszystkie błędy w moich wypowiedziach są celowe. Umiem pisać i czytać

  8. #8
    Zegix Awatar Zegarmistrz
    Dołączył
    Jan 2007
    Płeć
    Posty
    3,648

    Domyślnie Odp: Ogólnie o filmach

    Dzisiaj zupełnie przypadkowo (cudowne reklamy, podczas których najlepszą rozrywką jest skakanie po innych kanałach) natrafiłem na film, który oglądałem dobre kilka lat temu i zapamiętałem go jako jeden z tych nielicznych (mało oglądam ogólnie), który solidnie wgniótł mnie w fotel - "Telefon".

    Miałem napisać długaśnego posta wychwalającego ten film, powołując się na nazwisko reżysera, żony aktorów i firmę sprzątającą plan. Miałem napisać coś co imitowałoby "prawdziwą" recenzję "prawdziwego" krytyka filmowego, używając zdań typu: "Ten nieskazitelny uśmiech w 23:54:33 głównego bohatera idealnie oddawał adekwatność paralelowości symbolizmu tego filmu.... Sratatata.", coś w stylu luka . Trzy strony tekstu, bardzo dokładny opis szczegółów, kilka mądrych słów i znanych nazwisk, ale, po pierwsze - nie chce mi się, po drugie - pewnie nie umiem, a po trzecie i najważniejsze - po co? Przecież to, że mnie się ten film spodobał wcale nie oznacza tego, że spodoba się i Tobie.

    "Telefon" to film, w którym przez prawie cały czas główny bohater stoi w budce telefonicznej i gada przez telefon. Wcześniej idzie i rozmawia przez telefony komórkowe, no i tylko końcówka, trwająca kilka minut, obyła się bez nich. Nie znajdziecie w nim żadnych spektakularnych efektów specjalnych, muzyki, którą komponował jakiś pro znany koleś muzyk kompozytor czy kupy pieniędzy w niego wpakowanych. No bo czego oczekiwać od filmu, który jest rozmową telefoniczną? Co prawda trochę się tam dzieje, ale nie dalej niż w promieniu kilkunastu metrów od budki. Nie ma zbyt wielu świetnych pro aktorów, poza głównym bohaterem (Colin Farrell) i głosem, z którym rozmawia. Efekty specjalne ograniczają się do kilku strzałów, ale nie mogło zabraknąć radiowozów i policjantów otaczających jakieś kluczowe miejsce. Muzyka to takie klasyczne, cichutkie pyrym pyrym z grzechotkami w tle () skutecznie trzymające w napięciu. Ani montaż, ani kamera niczym się nie wyróżniają, lekka dynamika dodana "trzęsącą się ręką" i najzwyklejsze w świecie podzielenie ekranu na kilka kwadracików, które potrafi zrobić nawet moja siostra w Movie Makerze .

    Mimo wszystko oglądałem ten film z zapartym tchem i lekko przyśpieszonym biciem serca, dosłownie. Ci, co go oglądali, niech wypowiedzą się na jego temat. Wtedy dopiero okaże się czy to naprawdę dobre kino czy może ja jestem lekko walnięty . I przy okazji chciałbym zachęcić tych, którzy go nie oglądali, a będzie im się kiedyś bardzo nudziło, żeby go zobaczyli. Moim zdaniem, warto.

  9. #9
    Zagorzały Fan FNiN Awatar Asru
    Dołączył
    Nov 2008
    Płeć
    Wiek
    25
    Posty
    1,164

    Domyślnie Odp: Ogólnie o filmach

    "Telefon" to film, w którym przez prawie cały czas główny bohater stoi w budce telefonicznej i gada przez telefon.
    Dokładnie, niby nic, a jeden z najlepszych filmów ostatnich lat (jako że oglądałem go już masę czasu temu.
    Przy okazji polecam też "To nie kraj dla starych ludzi".
    Olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz
    Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać
    I tak przeżyłem więcej niż przeciętniacy
    Bo nie bałem się wziąć swojego życia w swoje łapy

  10. #10
    Fan FNiN Awatar Klaudia cD.
    Dołączył
    Nov 2009
    Płeć
    Wiek
    24
    Posty
    663

    Domyślnie Odp: Ogólnie o filmach

    Też widziałam, co prawda chyba z rok temu, ale coś tam jeszcze pamiętam. Nie umiem opisać odczuć na temat filmu inaczej niż przez analizę, więc wybacz, Zeg.
    1) Akcja jest świetna: opiera się tylko i wyłącznie na przerażonym Farrelu, policjantach w kropce, wściekłych prostytutkach i psychopacie ze snajperką, rozgrywa na przestrzeni jakichś stu (?) metrów kwadratowych, a wciska w fotel: 'o kurde, ale ma facet przerąbane, o cholera zaraz go zastrzeli' i tak przez pół filmu.
    2) Niebanalna fabuła: główny bohater nie jest uosobieniem cnót wszelakich, czarny charakter tylko mocno kopniętym gościem celującym do Farrela z okna, on MA POWÓD. Sensowny, prawdziwy, ale z deczka owiany tajemnicą - niektórych jego motywów musimy się domyślić i to jest właśnie świetne. Na dodatek w niektórych momentach trudno jednoznacznie stwierdzić kto tak naprawdę jest zły, bo podział na yin i yang nie działa w Telefonie tak jak w wielu innych Hollywoodzkich produkcjach, ten jest fuu, ten bee, o a tego to wypada lubić, bo przecież jest git, tu scenarzysta mistrzowsko zmusza widza do refleksji i zastanowienia, doprowadza go na rozdroże i daje do rozpracowania jeden z największych dylematów ludzkości: 'czy istnieje mniejsze zło?'. Na dodatek zakończenie też jest oryginalne, bo nie przedstawia jasno odpowiedzi, nie zmusza do przyjęcia punktu widzenia twórcy, pozwala na osobiste dojście do wniosków nasuwających się po obejrzeniu.
    3) Postacie, jak już wyżej napomknęłam, są świetnie wykreowane, ich charaktery nie opierają się na jednym schemacie, u tego policjanta czy detektywa można zauważyć, że się waha, nie jest zdecydowany i ma pewne opory przed działaniem jakie powinien powziąć, bo stara się widzieć w każdej sytuacji drugie dno i na człowieka patrzeć nie przez pryzmat okoliczności spotkania, a motywów. Jedyne co mi nie spasowało to kobiety pojawiające się w filmie: żona głównego bohatera i niedoszła kochanka, czy ktoś taki. Ta pierwsza jest strasznie płaska, nie przejmuje się, że mąż chciał ja zdradzić, martwi się tylko o jego dobro, druga też wybacza kłamstwo i ogólnie ich reakcje są zbyt typowo układne. To jak dla mnie jeden z niewielu minusów.

    Czyli podsumowując bardzo dobry film (co nie znaczy, że nie widziałam lepszych), oryginalna fabuła, powiew świeżości, no i Colin... Obejrzeć jak najbardziej, nie powiem koniecznie bo są gusta i guściki. Nie nazwałabym Telefonu moim ulubionym filmem, ale jednym z najciekawszych, jakie oglądałam, owszem.

+ Odpowiedz w tym wątku
Strona 1 z 11 1 2 3 ... OstatniOstatni

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

     

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
Odwiedź nas na Google+!
wspiera nas:
©FNiN.eu 2006-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Developed by: Hern.as

Strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie chcesz,
by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku
zmień ustawienia swojej przeglądarki.